Polska
article miniature

Projekt za 800 mln USD może nie powstać w Polsce

Przyszłość jednej z największych inwestycji w odzysk metali krytycznych w Polsce stanęła pod znakiem zapytania. Elemental Holding dopuszcza zmianę formuły projektu Polvolt, a nawet jego realizację poza krajem, jeśli nie otrzyma zaplanowanego wsparcia.

offerings-mobile

Elemental Holding rozwija w Zawierciu projekt Polvolt o wartości około 800 mln USD. Inwestycja ma umożliwić odzysk i rafinację siedmiu metali, w tym surowców kluczowych dla przemysłu elektronicznego, bateryjnego i motoryzacyjnego. Realizacja przedsięwzięcia stanęła jednak pod znakiem zapytania po tym, jak Ministerstwo Rozwoju i Technologii wstrzymało krajowe wsparcie do czasu zakończenia działań kontrolnych.

– Jeżeli nie uzyskamy tej dotacji, będziemy się zastanawiać, czy w takiej formule realizować projekt dalej i czy realizować go w Polsce – powiedział WNP Paweł Jarski, prezes Elemental Holding.

To na razie scenariusz warunkowy. Spółka liczy na wyjaśnienie sytuacji i kontynuację inwestycji. Wypowiedź prezesa pokazuje jednak, że krajowe wsparcie może mieć znaczenie dla ostatecznej skali, formuły, a nawet lokalizacji Polvoltu.

Wstrzymane wsparcie komplikuje dalsze plany

Decyzja Ministerstwa Rozwoju i Technologii wiąże się z działaniami kontrolnymi uruchomionymi po publikacji reportażu „Superwizjera” TVN. Dziennikarze opisali przypadki fikcyjnego obrotu elektroodpadami i fałszowania dokumentacji transportowej, które miały dotyczyć części spółek Terra należących do grupy Elemental.

Jarski rozdziela jednak tę sprawę od inwestycji realizowanej w Zawierciu.

– Z naszego punktu widzenia są to tematy niepowiązane. Rozumiemy jednak decyzję ministra: jedna sprawa musi zostać wyjaśniona, żeby można było spokojnie rozmawiać o drugiej – mówi.

Polvolt ma kilka planowanych źródeł finansowania. Spółka zabezpieczyła 152 mln EUR z Innovation Fund, około 1 mld PLN krajowego wsparcia oraz promesę finansowania z Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

Dotychczas Elemental nie skorzystał jednak z żadnego z tych środków.

– Nie pozyskaliśmy jeszcze środków z żadnego z tych funduszy. Projekt w stu procentach finansujemy dziś z własnych pieniędzy. Jest na takim etapie, że środków publicznych jeszcze nie potrzebuje – podkreśla Jarski.

Problem może pojawić się przy przechodzeniu do kolejnych etapów przedsięwzięcia. Elemental nie wyklucza wówczas ponownej oceny całego projektu, jeśli zaplanowane krajowe wsparcie nie zostanie uruchomione.

Prezes spółki zwraca uwagę, że inwestycja tej skali mogłaby zainteresować także inne państwa.

– Projekt obejmujący odzysk siedmiu metali krytycznych każdy kraj europejski przyjąłby z dużą wdzięcznością, a już na pewno Stany Zjednoczone – mówi.

Wybór partnera technologicznego przesunął się w czasie

Elemental znajduje się na końcu procesu wyboru partnera technologicznego. Ma on nie tylko dostarczyć technologię i know-how, lecz również wejść kapitałowo do Polvoltu.

– Partner ma wnieść know-how i komponent technologiczny, ale także kapitał własny do projektu. Gdyby nie wydarzenia ostatnich tygodni, ten etap prawdopodobnie byłby już zamknięty. Liczymy, że uda się to zrobić w najbliższych tygodniach – wyjaśnia Jarski.

Po wyborze partnera mają rozpocząć się prace inżynieryjne oraz feasibility study. Studium ma określić szczegółowe parametry technologiczne przedsięwzięcia, jego koszty i opłacalność.

Według prezesa Elemental, jeśli obecne tempo zostanie utrzymane, po około sześciu–dziewięciu miesiącach projekt może być gotowy do wejścia w kolejną fazę.

Europa uznała Polvolt za projekt strategiczny

Ewentualna zmiana lokalizacji miałaby znaczenie wykraczające poza samą decyzję biznesową Elementalu.

Polvolt otrzymał status projektu strategicznego Unii Europejskiej w ramach Critical Raw Materials Act. CRMA ma zwiększyć bezpieczeństwo dostaw surowców potrzebnych m.in. europejskiemu przemysłowi elektronicznemu, energetycznemu, bateryjnemu i motoryzacyjnemu.

Projekt zakłada dalszą rozbudowę kompleksu metalurgicznego Elementalu w Zawierciu. Działa tam już huta i rafineria metali z grupy platynowców. Spółka prowadzi również recykling baterii litowo-jonowych.

Kolejne instalacje mają objąć hutę przeznaczoną do recyklingu płytek drukowanych i miedzi oraz zakład rafinacji metali bateryjnych odzyskiwanych z tzw. czarnej masy.

– Mówimy o projekcie wartym około 800 mln dolarów. Będzie to produkcja czystych metali: niklu, litu, kobaltu, ale także miedzi, złota i srebra – wylicza Jarski.

Dla przemysłu elektronicznego szczególnie istotna jest możliwość odzyskiwania surowców z PCB. Zużyta elektronika staje się źródłem m.in. miedzi, złota i srebra. Z kolei przetwarzanie czarnej masy pozwala odzyskiwać materiały wykorzystywane w produkcji akumulatorów.

Polska może stracić nie tylko inwestycję

Stawką w przypadku Polvoltu jest nie tylko projekt o wartości około 800 mln USD. Elemental wskazuje na możliwość budowania w Polsce większej części europejskiego łańcucha wartości surowców krytycznych.

Ma to szczególne znaczenie w przypadku recyklingu. Uruchomienie nowego wydobycia wymaga wieloletnich przygotowań, podczas gdy rozwój tzw. secondary mining może przynieść efekty znacznie szybciej.

Według Jarskiego projekty związane z primary mining wymagają perspektywy nawet 20–30 lat. W przypadku odzysku surowców możliwości rozwoju krajowych kompetencji są szybsze.

– Jeśli chcemy jako kraj zaistnieć w perspektywie pięciu, dziesięciu czy piętnastu lat, recykling jest zdecydowanie najważniejszym komponentem. Możemy zająć bardzo mocną, a w części łańcucha wartości nawet dominującą pozycję – ocenia.

Unijny Critical Raw Materials Act zakłada, że do 2030 roku zdolności recyklingowe UE powinny odpowiadać co najmniej 25% rocznego zużycia surowców strategicznych. 

Zapraszamy na TEK.day Gdańsk, 24 września 2026. Zapisz się tutaj!

Article Image