Polska
article miniature

Kinterra Capital ratuje jedną z największych inwestycji w Polsce

Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że jedna z największych zagranicznych inwestycji przemysłowych w Polsce zakończy się spektakularnym fiaskiem. Po bankructwie Ascend Elements przyszłość wartego 6,7 mld PLN projektu budowy zakładu pCAM w Opolu stanęła pod znakiem zapytania. Teraz pojawił się jednak nowy inwestor, który deklaruje, że chce doprowadzić przedsięwzięcie do końca.

Upadłość amerykańskiej spółki Ascend Elements wiosną tego roku praktycznie zatrzymała przygotowania do budowy fabryki prekursora materiału katodowego (pCAM) w Opolu. Inwestycja miała być jednym z najważniejszych przedsięwzięć wzmacniających europejski łańcuch dostaw dla przemysłu bateryjnego. W grudniu 2025 roku Ministerstwo Rozwoju i Technologii przyznało jej rekordowy grant w wysokości 1,2 mld PLN z programu pomocy publicznej. Dziś projekt otrzymał drugą szansę.

Kanadyjski fundusz private equity Kinterra Capital przejął polską spółkę Ascendu wraz z jej własnością intelektualną oraz technologią. Nowy właściciel przekonuje, że zamierza kontynuować przygotowania do budowy zakładu w Opolu i traktuje nasz kraj jako strategiczny kierunek dalszych inwestycji.

Technologia przetrwała bankructwo

Restrukturyzacja Ascend Elements prowadzona w amerykańskim trybie Chapter 11 zakończyła się sprzedażą najcenniejszych aktywów spółki. Kinterra zdecydowała się przejąć nie tylko polską spółę realizującą inwestycję w Opolu, ale również opracowaną przez firmę technologię recyklingu baterii i produkcji materiałów katodowych.

Zdaniem Laury Fernandez z Kinterra Capital właśnie połączenie know-how Ascend Elements z potencjałem polskiego rynku było jednym z głównych powodów podjęcia decyzji inwestycyjnej.

- W tych dwóch obszarach widzimy największy potencjał rozwoju. Jeszcze przed bankructwem wysoko ocenialiśmy technologię opracowaną przez Ascend Elements. Jej zastosowanie w polskim środowisku to strategia inwestycyjna, która nas mocno przekonuje, szczególnie biorąc pod uwagę infrastrukturę oraz obecną rolę Polski w ekosystemie bateriipowiedziała.

Nowy właściciel zapłacił 3 mln USD w gotówce oraz wykorzystał blisko 100 mln USD wierzytelności wobec grupy Ascend w ramach mechanizmu credit bid.

Przedstawiciele funduszu podkreślają, że Europa pozostaje silnie uzależniona od importu materiałów wykorzystywanych przy produkcji akumulatorów.

- Chcemy budować pełne łańcuchy dostaw w obszarze surowców strategicznych oraz wzmacniać odporność zachodnich systemów przemysłowychdodał Graeme Weeks, globalny szef ds. realizacji projektów w Kinterrze Capital.

Kinterra ma kapitał. Poszukuje partnera

Kinterra przekonuje, że finansowanie projektu budowy fabryki w Opolu nie stanowi problemu. Fundusz zarządza aktywami o wartości około 1,5 mld USD, z czego blisko 1 mld USD może zostać przeznaczony na nowe inwestycje.

Równocześnie nie zamierza samodzielnie realizować całego przedsięwzięcia. Poszukuje partnera strategicznego, który wniesie kompetencje przemysłowe lub technologiczne i będzie współtworzył projekt.

- Mamy obiecującą własność intelektualną oraz technologię i jesteśmy zainteresowani nawiązaniem współpracy, która pozwoli nam to rozwijać i wdrażaćzaznaczyła Laura Fernandez.

Rozważane są różne modele finansowania inwestycji. Oprócz własnego kapitału fundusz bierze pod uwagę udział współinwestorów, finansowanie dłużne oraz długoterminowe kontrakty odbioru produkcji, które mogłyby ułatwić pozyskanie dodatkowych środków.

- Jesteśmy bardzo dobrze dokapitalizowani. Mamy sporo gotówki, którą możemy pozyskać z naszej bazy inwestorów. Mamy też możliwość realizacji koinwestycji. Zrobiliśmy to w przypadku naszego podziemnego projektu miedziowego w Michigan kilka miesięcy temu. Podobnie mogłoby to wyglądać w Polsce – wyjaśnił Graeme Weeks.

Kluczowe dla dalszych losów inwestycji pozostaje wsparcie publiczne o wartości 1,2 mld PLN, przyznane przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii.

Kinterra deklaruje, że chce utrzymać przyznaną pomoc. Oznacza to konieczność realizacji inwestycji zgodnie z harmonogramem określonym we wniosku o dofinansowanie. Budowa zakładu powinna zostać zakończona do 2032 roku, a wypłata kolejnych transz będzie uzależniona od osiągania następnych kamieni milowych.

Pierwsze działania nowego inwestora pokazują, że projekt nie trafił do szuflady. Kinterra sfinalizowała warunkowy zakup 44-hektarowej działki w Opolu i rozpoczęła rozmowy z przedstawicielami administracji rządowej, władz miasta oraz Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

- Budowa fabryki w zadeklarowanej przez Ascend wielkości rzędu 6,7 mld zł to bazowy scenariusz, od którego zaczynamy. Analizujemy dotychczasowe plany i szykujemy nową strategię. Zakładamy, że 2032 r. jest możliwy – powiedziała Laura Fernandez.

Ważny element europejskiego łańcucha dostaw

Polska już dziś jest jednym z najważniejszych ośrodków produkcji baterii litowo-jonowych w Europie. W południowo-zachodniej części kraju działają lub rozwijają inwestycje firmy LG Energy Solution, Umicore, Ionway oraz Elemental Holding.

Zakład w Opolu miałby uzupełnić ten ekosystem o produkcję materiałów wykorzystywanych do wytwarzania katod, ograniczając zależność europejskiego przemysłu od dostaw z Azji.

Nie bez znaczenia pozostaje również współpraca z Elemental Holdingiem. Choć Kinterra nie przejęła przedsięwzięcia Ascend Elements i polskiej grupy w Zawierciu, obie strony deklarują gotowość do rozmów o kolejnych wspólnych projektach. W przyszłości mogłoby to stworzyć bardziej zintegrowany łańcuch odzysku surowców oraz produkcji materiałów bateryjnych w Polsce.

Zapraszamy na TEK.day Gdańsk, 24 września 2026. Zapisz się tutaj!

Article Image