
NIK o Sieci Badawczej Łukasiewicz: Miliardy z budżetu, znikome efekty
Najwyższa Izba Kontroli opublikowała miażdżący raport dotyczący działalności Sieci Badawczej Łukasiewicz. Z ustaleń kontrolerów wynika, że instytucja, która od 2019 roku otrzymała z budżetu państwa ponad 2,8 mld PLN, nie była w stanie przedstawić znaczących efektów swojej pracy. W wielu przypadkach podejmowane działania kończyły się fiaskiem, a dane wykorzystywane do oceny skuteczności pracy SBŁ okazały się być niewiarygodne.
„W latach 2019–2024 (I półrocze) na działalność Sieci Badawczej Łukasiewicz, dzięki której połączenie nauki z gospodarką miało być bardziej efektywne, wydano z budżetu państwa ponad 2,8 mld zł. Jednak mimo przekazania tak dużych środków podejmowane przez Sieć przedsięwzięcia albo nie przynosiły żadnych, albo jedynie niewielkie rezultaty. Jak ustaliła NIK skuteczne planowanie i koordynację zarówno badań naukowych, jak i prac rozwojowych, a także właściwe zarządzanie Siecią przez Centrum Łukasiewicz uniemożliwiały gromadzone w sposób nierzetelny dane. Informacje o efektach działalności wchodzących w skład Sieci instytutów wprowadzały w błąd zarówno w kwestii liczby realizowanych przez nie projektów i ich wyników, jak i łącznych kosztów” – poinformowała Najwyższa Iza Kontroli.
Kontrola NIK objęła 10 z 22 instytutów wchodzących w skład Sieci Badawczej Łukasiewicz oraz Centrum Łukasiewicz, odpowiedzialne za zarządzanie całą strukturą. Nierzetelne dane, o których wspominają kontrolerzy NIK, dotyczą m.in. przychodów SBŁ, które miały wynieść 8,4 mld PLN. Autorzy raportu ustalili jednak, że dochody z komercjalizacji zostały zawyżone ponad dziesięciokrotnie – z 21,5 mln PLN do 236 mln PLN.
„Zaliczono bowiem do nich tzw. wdrożenia własne, których zgodnie z opinią prawną przygotowaną na zlecenie obecnego prezesa Centrum nie można uznać ani za komercjalizację pośrednią, ani bezpośrednią” – czytamy w raporcie NIK.
Centrum Łukasiewicz przez ponad cztery lata nie przygotowało żadnych dokumentów wyznaczających kierunki rozwoju SBŁ. Strategię działania zatwierdzono dopiero pod koniec 2024 roku.
„Ustawa o SBŁ zakłada, że Sieć będzie działać na podstawie wieloletnich strategii, co umożliwi realizację założonych celów. Tymczasem już kontrola przeprowadzona przez NIK w 2022 r. pokazała, że działalność Sieci opierała się wyłącznie na corocznie wyznaczanych przez Radę Centrum Łukasiewicz kierunkach i powiązanych z nimi tematykach projektów badawczych. Przez dwa kolejne lata sytuacja się nie zmieniła” – napisali autorzy raportu.
Programy bez efektów i miliony na podróże
Kontrolerzy NIK wskazali również konkretne projekty, które zakończyły się niepowodzeniem. Przykład? Program Akcelerator Łukasiewicza, który miał pobudzić przedsiębiorczość wśród pracowników instytutów. Na jego realizację wydano niemal 2 mln PLN. W efekcie powstały zaledwie trzy spółki, których Centrum nie było ani udziałowcem, ani akcjonariuszem. Inny projekt, Kampusy Łukasiewicza, zakończył się na etapie koncepcji - choć pochłonął ponad 700 tys. PLN.
„W ramach programu zaplanowano budowę Kampusu Łukasiewicza w Macierzyszu pod Warszawą przez konsorcjum złożone z siedmiu instytutów Sieci, Centrum Łukasiewicz oraz Politechniki Warszawskiej – Centrum Zaawansowanych Materiałów i Technologii CEZAMAT. Warunkiem budowy było otrzymanie dofinansowania w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności, jednak wniosek w tej sprawie nie został nawet złożony” – dodają kontrolerzy NIK.
Zawiodła również próba umiędzynarodowienia działań sieci. Zamiast wzrostu liczby międzynarodowych projektów badawczych, odnotowano jedynie skokowy wzrost wydatków na służbowe podróże – w 2023 roku koszty wzrosły o ponad 140% względem roku poprzedniego.
Brak kontroli, brak efektów, brak rozliczeń
Raport NIK wskazuje także na poważne braki w nadzorze ze strony ministrów odpowiedzialnych za naukę i szkolnictwo wyższe. Przez cztery lata żaden z nich nie zlecił wymaganej ustawą ewaluacji działalności SBŁ. Ta rozpoczęła się dopiero w grudniu 2023 roku – z ponad rocznym opóźnieniem. Jej wyniki potwierdziły ustalenia kontrolerów NIK.
„Ustawowy obowiązek określenia wpływu Sieci Badawczej Łukasiewicz na rozwój nauki, innowacyjności i gospodarki spoczywa na ministrze odpowiedzialnym za szkolnictwo wyższe i naukę. Jednak przez pierwsze cztery lata żaden z nich nie zlecił ewaluacji działalności Sieci pozwalającej na ocenę skuteczności jej działań w zakresie komercjalizacji wyników badań. Taka ewaluacja rozpoczęła się dopiero w połowie grudnia 2023 r., ponad rok po terminie wskazanym w ustawie, a jej wyniki były zbieżne z ustaleniami kontrolerów NIK: brak strategicznych dokumentów określających długoletnie cele działalności SBŁ uniemożliwia ocenę jej efektywności, a trwająca przez lata dowolność we wprowadzaniu danych do Kokpitu zarządczego nie pozwala na jednoznaczną odpowiedź na pytanie, czy połączenie instytutów w Sieć Badawczą Łukasiewicz przyniosło zakładane oszczędności” – napisali kontrolerzy NIK.
Na domiar złego Centrum Łukasiewicz naruszyło przepisy tzw. ustawy kominowej, wypłacając nienależne świadczenia dla sześciu członków kierownictwa – w łącznej kwocie ponad 1,4 mln PLN. Dotyczyło to zarówno wynagrodzeń, jak i odpraw.
W okresie objętym kontrolą działalność Centrum Łukasiewicz była finansowana ze środków publicznych; przede wszystkim z subwencji otrzymywanych od ministra odpowiedzialnego za naukę, środków uzyskanych ze sprzedaży lub wykupu skarbowych papierów wartościowych przekazanych przez ministra finansów oraz z dotacji celowych.
„Przychody Centrum w latach 2019–2024 (I półrocze) wyniosły w sumie ponad 270 mln zł., a ich zasadniczą część stanowiły subwencje z budżetu państwa w łącznej wysokości ok. 165,5 mln zł (ok. 61% przychodów ogółem), z których pokrywano koszty działalności podstawowej oraz realizacji zadań” – czytamy w opublikowanym raporcie.
Instytuty SBŁ otrzymywały subwencje przekazywane przez ministra odpowiedzialnego za szkolnictwo wyższe i naukę (prawie 1,7 mld PLN) i środki z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (430,2 mln PLN). Dostawały także dotacje celowe na projekty badawcze lub inwestycyjne. W kontrolowanym okresie instytuty złożyły 655 wniosków. Centrum Łukasiewicz dofinansowało 103 projekty, na co przeznaczyło ok. 283 mln PLN.
Wnioski i rekomendacje
NIK skierowała dwa oficjalne wnioski: do ministra nauki – o skuteczny nadzór nad działalnością SBŁ oraz do prezesa Centrum Łukasiewicz – o zapewnienie spójności i rzetelności danych w bazie zarządczej. Izba podkreśliła, że bez wiarygodnych informacji nie da się efektywnie zarządzać ani oceniać działalności badawczej instytutów.
„Sieć Badawczą Łukasiewicz utworzono w 2019 roku jako swego rodzaju pomost między nauką a gospodarką, który miał zwiększyć jej konkurencyjność. Wchodzące w skład Sieci instytuty opracowują więc prototypy nowych rozwiązań technologicznych, mogą produkować unikatową aparaturę badawczą i materiały, tworzą m.in. innowacyjne rozwiązania w odpowiedzi na rzeczywiste potrzeby konkretnych firm, które się do nich zgłaszają. Instytuty prowadzą również działalność certyfikacyjną, kursy i szkolenia oraz popularyzują wiedzę o nowych technologiach. Zgodnie z ustawą o SBŁ Sieć ma także sporządzać prognozy trendów i skutków zmian technologicznych, które mogą mieć silny wpływ na społeczeństwo oraz jego rozwój” – napisano w raporcie.
„Obecnie SBŁ jest jedną z największych sieci badawczych w Europie. Początkowo w jej skład weszło 37 instytutów, ale ta struktura zmieniła się już po siedmiu miesiącach działalności ze względu na połączenie niektórych z nich. W efekcie m.in. kolejnych połączeń obecnie w ramach Sieci funkcjonują 22 instytuty, m.in. w Łodzi, Warszawie, Krakowie czy Poznaniu” - dodano.
Zapraszamy na TEK.day Gdańsk, 11 września 2025. Zapisz się tutaj!