Premium
article miniature

„Gdańsk to dla nas docelowe centrum produkcyjne” – mówi Waldemar Algrzym, Scania Industrial Batteries

Od przejęcia aktywów Northvolt Systems Industrial do budowy własnego, europejskiego zaplecza kompetencyjnego – Scania Industrial Batteries porządkuje geografię swojego biznesu. O roli Gdańska w nowej strukturze, integracji zespołów i przyszłości elektryfikacji off-highway rozmawiamy z Waldemarem Algrzymem, dyrektorem zarządzającym Scania Industrial Batteries.

offerings-mobile

Jaką rolę odgrywa Gdańsk w nowej strukturze Scania Industrial Batteries – produkcyjną, inżynieryjną czy kompetencyjną? Co odróżnia ten zakład od innych lokalizacji w Europie? 

Scania Industrial Batteries działa obecnie w dwóch kluczowych lokalizacjach: laboratorium R&D w Sztokholmie oraz zakładzie produkcyjnym w Gdańsku. To właśnie gdański oddział odpowiada za seryjną produkcję systemów bateryjnych, które uzupełniają szerokie portfolio Scanii – obejmujące napędy spalinowe, hybrydowe i elektryczne – dostarczane m.in. do branż takich jak budownictwo, górnictwo, transport i przetwarzanie materiałów, rolnictwo, energetyka czy lądowe i morskie służby ratownicze. 

Model operacyjny zakładu w Gdańsku obejmuje klasyczne funkcje produkcyjne, wymagające codziennego wsparcia inżynierów procesu, ekspertów ds. jakości, zakupów czy utrzymania ruchu. Tym, co realnie wyróżnia tę lokalizację, jest bardzo silna reprezentacja kompetencji inżynieryjnych. Mówimy tu m.in. o software/hardware engineering, system and mechanical engineering, a także o zaawansowanym wsparciu technicznym klientów w ramach Field Service Engineering. Dzięki temu gdański zespół nie tylko produkuje, ale aktywnie uczestniczy w doskonaleniu produktów i procesów. Warto dodać, że lokalizacja ta odpowiada również za bezpośrednie dostawy części zamiennych do klientów. 

Article Image

Po przejęciu Northvolt Systems Industrial Scania mogła na nowo zdefiniować geografię tego biznesu. Dlaczego zdecydowaliście się rozwijać kompetencje właśnie w Gdańsku? 

Scania zdecydowała się na kontynuację działalności w Gdańsku, ponieważ przez 7 lat funkcjonowania, jeszcze jako Northvolt Systems, nasz zespół udowodnił, że potrafi działać na bardzo wysokim poziomie operacyjnym i technologicznym. Klienci doceniają jakość, niezawodność i funkcjonalność naszych rozwiązań, a zaufanie, jakim darzą gdański oddział, było jednym z kluczowych czynników tej decyzji. 

Równie istotna jest doświadczona kadra, gotowa do dalszego rozwoju i pogłębiania kompetencji w obszarze systemów bateryjnych. Gdańsk oferuje także bardzo dobre warunki logistyczne, dostęp do wykwalifikowanych specjalistów oraz sprzyjające otoczenie dla inwestorów, co czyni go atrakcyjną lokalizacją z perspektywy długofalowego rozwoju biznesu. 

Czy Scania postrzega Gdańsk wyłącznie jako lokalizację operacyjną – nastawioną na bieżącą produkcję i integrację systemów – czy jako miejsce długoterminowych inwestycji, obejmujących również rozwój własnej infrastruktury i kompetencji R&D? 

Scania jest obecna w Gdańsku i szerzej w województwie pomorskim poprzez kilka swoich jednostek, co samo w sobie pokazuje długoterminowe podejście do tego regionu. W przypadku Scania Industrial Batteries gdańska lokalizacja jest postrzegana jako docelowe centrum działalności produkcyjnej, wspieranej przez rozwinięte funkcje inżynieryjne i techniczne. 

Myślimy o tej lokalizacji w perspektywie wieloletniej. Już dziś planujemy dalszy rozwój portfolio – w 2026 roku uruchomimy produkcję kolejnej, bardziej kompaktowej wersji naszych produktów, co wiąże się z dalszym wzmacnianiem kompetencji zespołu. 

Ilu z pracowników Northvolta w Polsce realnie stało się częścią Scanii – i jak wyglądał proces integracji zespołów? Co było najtrudniejsze: kultura organizacyjna czy tempo działania? 

W przypadku oddziału w Gdańsku mówimy o około 140 pracownikach, którzy stali się częścią organizacji Scania. Proces integracji jest rozłożony w czasie i obejmuje wiele poziomów – od organizacyjnych i procesowych po kulturowe. Przebiega on jednak sprawnie, przede wszystkim dzięki dużemu zaangażowaniu obu stron. 

Naszym wspólnym celem było zachowanie kluczowych atutów zespołu wywodzącego się z Northvolta – elastyczności, szybkości działania i unikalnych kompetencji – przy jednoczesnym wdrażaniu sprawdzonych procesów grupy Scania, które wspierają budowę stabilnego i skalowalnego biznesu w długim horyzoncie. To balans, który traktujemy jako inwestycję w przyszłość całej organizacji. 

Northvolt Systems Industrial nie produkował ogniw, tylko kompletne systemy bateryjne. Co w tej technologii było dla Scanii kluczowe: architektura systemu, BMS, zarządzanie termiczne czy doświadczenie w pracy off-highway? 

Wszystkie te elementy miały istotne znaczenie. Z mojej perspektywy kluczowe było jednak praktyczne doświadczenie w elektryfikacji maszyn i pojazdów off-highway oraz bezkompromisowe podejście do bezpieczeństwa systemów. 

Aplikacje pozadrogowe charakteryzują się bardzo wymagającymi warunkami pracy – zarówno środowiskowymi, jak i operacyjnymi. Kompetencje zespołu w zakresie integracji architektury systemu, zarządzania baterią (BMS) i kontroli termicznej w takich realiach stanowią solidny fundament do dalszego rozwoju oferty Scanii w tym segmencie. 

W jakim zakresie systemy takie jak Voltpack Core będą dalej rozwijane jako samodzielna linia produktowa, a w jakim stopniu zostaną dostosowane do architektury, standardów i procesów Scanii? 

Produkty Core nadal będą rozwijane jako samodzielna linia produktowa – to sprawdzone i dojrzałe rozwiązania, które cieszą się zaufaniem klientów. Równolegle intensywnie pracujemy nad tworzeniem synergii z ofertą systemów napędowych Scanii w ramach jednostki Power Solutions. 

Połączenie systemów bateryjnych z innymi rozwiązaniami Scanii pozwala tworzyć bardziej kompleksowe, dopasowane do potrzeb klientów pakiety, szczególnie w wymagających zastosowaniach off-highway.  

Systemy bateryjne dla off-highway pracują w ekstremalnych warunkach. Jakie są dziś największe ograniczenia technologiczne – temperatura, żywotność, masa, bezpieczeństwo? 

Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi – każda aplikacja off-highway ma swoją specyfikę, a priorytety klientów różnią się w zależności od zastosowania. Warto zauważyć, że w niektórych przypadkach masa baterii nie stanowi ograniczenia, a wręcz bywa atutem ze względu na konstrukcję i charakter pracy maszyny lub pojazdu. 

Niezależnie od tych różnic, w przypadku naszych produktów absolutnie kluczowe pozostają bezpieczeństwo i niezawodność. To one wyznaczają kierunek rozwoju technologii, zwłaszcza w środowiskach o podwyższonym ryzyku i wysokiej intensywności eksploatacji. 

Northvolt Systems Industrial miał już klientów takich jak np. Epiroc czy Konecranes. Czy Scania utrzymała dotychczasowe kontrakty, czy zmieniła model biznesowy? 

Scania Industrial Batteries kontynuuje współpracę z większością klientów, z którymi wcześniej współpracował Northvolt Systems Industrial. To dla nas bardzo wyraźny sygnał zaufania do technologii i jakości naszych produktów oraz kompetencji zespołu. Co istotne, równolegle otrzymujemy zapytania od nowych firm i prowadzimy rozmowy z kolejnymi potencjalnymi partnerami. 

Każdą współpracę poprzedza pogłębiony dialog techniczny – zależy nam na tym, aby nasze systemy były rzeczywiście dobrze dopasowane do konkretnej aplikacji i realnych warunków pracy po stronie klienta. To podejście pozostaje niezmienne i jest fundamentem naszego modelu biznesowego. 

Jak bardzo klienci off-highway są dziś gotowi na elektryfikację bez subsydiów i regulacyjnej presji? Czy to już realny biznes, czy nadal pilotaże? 

Biznesowa zasadność elektryfikacji maszyn i pojazdów off-highway w dużej mierze zależy od konkretnej branży i aplikacji. Są jednak obszary, w których korzyści już dziś są bardzo wyraźne. Dobrym przykładem są maszyny górnicze pracujące w kopalniach podziemnych – ich elektryfikacja znacząco obniża koszty wentylacji i zużycia energii, a jednocześnie poprawia warunki pracy. 

Coraz więcej klientów podejmuje decyzje w oparciu o całkowity koszt posiadania (TCO), analizując nie tylko cenę zakupu, ale cały cykl życia maszyny oraz potencjalne oszczędności operacyjne. W wielu przypadkach takie analizy finansowe pokazują przewagę rozwiązań elektrycznych nad spalinowymi. 

Nasze obserwacje rysują optymistyczny krajobraz tego rynku i znajdują potwierdzenie w danych. Według Global Market Insights rynek elektrycznego sprzętu budowlanego ma wzrosnąć z 16,3 mld USD w 2025 roku do 106,9 mld USD w 2034 roku. To już nie jest wyłącznie faza pilotaży – to coraz częściej realny, skalowalny biznes. 

Northvolt miał być europejską odpowiedzią na dominację Azji w bateriach. Czy z perspektywy Scanii Europa nadal ma szansę budować własny, konkurencyjny ekosystem bateryjny? 

Jesteśmy przekonani, że taki ekosystem jest Europie potrzebny. Scania Industrial Batteries jest dobrym przykładem na to, że na naszym kontynencie posiadamy wysokie kompetencje w zakresie projektowania i produkcji systemów bateryjnych. W Europie są już także firmy zajmujące się produkcją samych ogniw.   

Ważne jest, aby Europa inwestowała w rozwój tych kompetencji i własnego know-how w zakresie technologii bateryjnych.

Jak ważne jest dla klientów to, że systemy bateryjne Scanii są projektowane i produkowane w Europie? Czy to realna przewaga, czy raczej narracja? 

Dla zdecydowanej większości naszych klientów europejski, regionalny łańcuch dostaw jest dziś warunkiem koniecznym. W realiach dynamicznej sytuacji geopolitycznej klientom zależy na minimalizacji ryzyka dla swojej działalności operacyjnej. Dlatego regionalizacja łańcuchów dostaw staje się coraz ważniejszym elementem planowania biznesowego.  

Gdyby dziś miał Pan wskazać jedną decyzję, która przesądziła o przejęciu fabryki w Gdańsku – co by to było? 

Z pewnością istotną rolę odegrały relacje z klientami, długofalowa współpraca z nimi, model naszej działalności oraz funkcjonalność i dojrzałość naszych produktów. Jednak kluczowym czynnikiem było zaangażowanie zespołu oraz nasza gotowość do kontynuowania działalności i wspierania klientów pomimo ogromnych zawirowań wewnątrz Northvolt’a. Jestem przekonany, że to właśnie ta postawa zbudowała zaufanie grupy Scania i miała decydujący wpływ na tę decyzję.