Bezzałogowiec Lemur zostanie sprawdzony w Ukrainie
Opracowany przez warszawskie spółki FlyFocus i Kestrel Aeronautics bezzałogowy system powietrzny Lemur przejdzie test bojowy w Ukrainie. Będzie tam wykorzystywany do precyzyjnego wskazywania celów dla artylerii.

Bezzałogowy statek powietrzny pionowego startu i lądowania Lemur © FlyFocus i Kestrel Aeronautics
Trzonem systemu Lemur jest bezzałogowy statek powietrzny pionowego startu i lądowania (VTOL), zaprojektowany z myślą o realizacji zadań obserwacyjno-rozpoznawczych na rzecz sił zbrojnych oraz innych formacji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa, jak np. służb ochrony granicy.
Po rozpoczęciu rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie firmy FlyFocus i Kestrel Aeronautics nawiązały współpracę z partnerami ukraińskimi i podjęły decyzję o przekazaniu jednego egzemplarza Lemura na teren Ukrainy. Aparat wyposażono w wojskowy system szyfrowanej łączności radiowej wraz z technologią unikania zakłóceń, autorski system łączności BVLOS, specjalnie zmodyfikowaną awionikę oraz głowicę optoelektroniczną z laserowym wskaźnikiem celów. Duńska firma Phase One dostarczyła kamerę fotogrametryczną wysokiej rozdzielczości 100 MP iXM-100 do rozpoznania obrazowego terenu z dużej wysokości.

Kamizelka taktyczna z urządzeniem nadawczo-odbiorczym współpracującym z BSP Lemur © FlyFocus i Kestrel Aeronautics
Lemur może prowadzić rozpoznanie obrazowe w wysokiej rozdzielczości. Potrafi z wysokości ok. 1 tys. m oznaczyć i śledzić cel naziemny automatycznie korygując kurs lotu w zależności od jego trasy. Głowica optoelektroniczna z kamerą światła dziennego lub kamerą termowizyjną może zostać dodatkowo wyposażona w laserowy wskaźnik celów do współpracy z artylerią.
Łączność Lemura zorganizowana jest w topologii siatki (mesh topology) z wykorzystaniem trzech węzłów łączności: naziemnego-przewoźnego, powietrznego (żołnierz może przesyłać dane i komunikować się głosowo za pośrednictwem bezzałogowca w roli przekaźnika) oraz przenoszonego przez żołnierza. Ten ostatni, dzięki zastosowaniu specjalnych gogli, umożliwia żołnierzowi podgląd obrazu z sensorów Lemura w czasie rzeczywistym. Dane są przekazywane do urządzenia nadawczo-odbiorczego zamontowanego na kamizelce taktycznej żołnierza.
Lemur do startu i lądowania potrzebuje powierzchni o długości boku kwadratu ok. 10 m. Ma 2,1 m długości, a rozpiętość jego skrzydeł to 4,5 m. Największa masa startowa wynosi 30 kg. Masa samego płatowca bez ładunku, baterii lub paliwa to 15 kg. Aparat został zaprojektowany w wersji elektrycznej (3h lotu) i spalinowej (10h lotu). Maksymalna prędkość to 126 km/h, minimalna 47 km/h, a optymalna 75 km/h. Pułap operacyjny Lemura wynosi 4 tys. m. Zasięg w przypadku komunikacji radiowej wynosi do 200 km przy zastosowaniu masztu i trackera. W przypadku wykorzystania łączności LTE zasięg jest zgodny z pokryciem sieci LTE. Łącze satelitarne daje nieograniczony zasięg. Atutem Lemura jest łatwość i krótki czas przygotowania maszyny do lotu. Według deklaracji firm Flyflocus i Kestrel Aeronautics potrzeba na to 10 minut.
Wysłany do Ukrainy bezzałogowiec będzie współpracował z artylerią wskazując cele lądowe. Przejdzie chrzest bojowy w warunkach rzeczywistego pola walki. Po pomyślnej realizacji zadań producenci wprowadzą udoskonalenia technologiczne aparatu wraz z osprzętem. Sprawdzony w boju bezzałogowiec będzie miał większe szanse na zainteresowanie ze strony klientów polskich i zagranicznych.
Źródło: radar.rp.pl