Polska
article miniature

VIGO Photonics umacnia pozycję w polskiej zbrojeniówce. Nowy kontrakt to dopiero początek większego planu

VIGO Photonics podpisało wieloletnią umowę na dostawy detektorów InGaAs wykorzystywanych w systemach samoosłony pojazdów wojskowych. Kontrakt o szacunkowej wartości 10,6 mln PLN wpisuje się w znacznie szerszą strategię spółki. Równolegle firma inwestuje w produkcję zaawansowanych matryc podczerwieni, które mają znaleźć zastosowanie m.in. w wozach bojowych, systemach obserwacyjnych i przyszłych pociskach kierowanych.

VIGO Photonics konsekwentnie zwiększa swoją obecność w krajowym sektorze obronnym. Spółka poinformowała o podpisaniu umowy ramowej z polskim producentem wyrobów optoelektronicznych działającym na rzecz Sił Zbrojnych RP. Przedmiotem współpracy są dostawy detektorów InGaAs przeznaczonych do systemów samoosłony transporterów wojskowych.

Umowa obowiązuje do końca 2031 roku i określa zasady długoterminowej współpracy, której celem jest włączenie produktów VIGO do łańcucha dostaw krajowego producenta sprzętu wojskowego.

Najpierw testy, później produkcja seryjna

Pierwszym etapem realizacji kontraktu będzie dostarczenie egzemplarzy testowych detektorów. Badania kwalifikacyjne mają zakończyć się do 15 sierpnia 2026 roku. Ich pozytywny wynik otworzy drogę do rozpoczęcia produkcji seryjnej oraz regularnych dostaw.

"Nasze detektory są już od wielu lat obecne w polskim sprzęcie wojskowym jako krytyczne podzespoły do wykrywania promieniowania laserowego czy pożarów w pojeździe, a teraz będą używane w systemach ochrony (...) platform Wojska Polskiego"powiedział cytowany w komunikacie prasowym prezes Adam Piotrowski.

"Działamy obecnie w przełomowym momencie dla naszej zbrojeniówki. Rekordowe zamówienia w ramach programu SAFE generują olbrzymie zapotrzebowanie m.in. też na nasze technologie i rozwiązania. Obecnie jednym z naszych strategicznych projektów jest realizacja wdrożenia i produkcji chłodzonych matryc podczerwieni, które będą kluczowym elementem najnowocześniejszych kamer termowizyjnych w wozach bojowych polskiej armii" – dodał Piotrowski.

Spółka zobowiązała się do zapewnienia odpowiednich mocy produkcyjnych już od 2026 roku. Klient będzie natomiast składał kolejne zamówienia w miarę otrzymywania kontraktów od Ministerstwa Obrony Narodowej.

Szacunkowa wartość umowy wynosi 10,6 mln PLN. VIGO podkreśla jednak, że znaczenie kontraktu wykracza poza jego wartość finansową. Dla spółki jest to kolejny krok w budowie pozycji krajowego dostawcy strategicznych komponentów optoelektronicznych dla przemysłu obronnego.

Detektory to tylko część większej strategii

Nowa umowa wpisuje się w szeroko zakrojony program inwestycyjny realizowany przez VIGO Photonics. Spółka przygotowuje się do uruchomienia produkcji własnych matryc podczerwieni – znacznie bardziej zaawansowanych układów niż produkowane dotychczas detektory jednopikselowe.

Jak wyjaśniał w rozmowie z PAP Biznes członek zarządu Łukasz Piekarski, matryce podczerwieni składają się z kilkuset tysięcy pikseli i umożliwiają obrazowanie obiektów w całkowitej ciemności. Pozwalają wykrywać ludzi, pojazdy oraz statki powietrzne na dużych odległościach, dlatego znajdują zastosowanie przede wszystkim w systemach obserwacyjnych i termowizyjnych wykorzystywanych przez wojsko.

Według spółki opracowanie tej technologii zajęło ponad pięć lat i wymagało stworzenia nowych procesów technologicznych oraz wdrożenia materiałów półprzewodnikowych, których wcześniej VIGO nie stosowało.

"To produkt niezwykle skomplikowany, wymagający opracowania całego szeregu technologii, których wcześniej w VIGO po prostu nie mieliśmy. Przy okazji wykonaliśmy ogromny skok generacyjny, ponieważ w tym produkcie zastosowaliśmy zupełnie nowe materiały półprzewodnikowe. Dzięki temu przeganiamy naszą europejską konkurencję"powiedział Łukasz Piekarski.

"W Europie jest tylko kilku tak dużych graczy, jak francuski Lynred, niemiecki AIM Infrarot czy brytyjski Selex. Poza Europą mamy jeszcze podmioty takie jak izraelskie SCD czy firmy amerykańskie, ale to grono pozostaje bardzo wąskie. W samej Europie będziemy konkurować z zaledwie kilkoma podmiotami" – dodał.

Nowa linia produkcyjna i emisja akcji

Aby rozpocząć produkcję matryc, spółka planuje inwestycję o wartości około 50 mln PLN w nową linię technologiczną. Ma ona zapewnić moce produkcyjne na poziomie około 500 układów rocznie.

Finansowanie inwestycji ma zostać wsparte planowaną emisją akcji serii G. VIGO zakłada pozyskanie do około 80 mln PLN. Środki zostaną przeznaczone przede wszystkim na rozwój produkcji matryc oraz dalsze prace badawczo-rozwojowe nad kolejnymi generacjami tych układów.

Pierwsze produkowane układy będą oferować rozdzielczość 640 × 512 pikseli, jednak spółka już pracuje nad matrycami w rozdzielczości HD. VIGO rozwija również rozwiązania przeznaczone dla systemów rakietowych. Matryce mają w przyszłości znaleźć zastosowanie jako elementy głowic naprowadzania pocisków kierowanych, nad którymi prowadzone są prace zarówno w Polsce, jak i w innych krajach Europy.

Obecnie trwa zamawianie wyposażenia dla nowej fabryki. Zgodnie z harmonogramem linia produkcyjna ma zostać uruchomiona do połowy 2027 roku, co pozwoli spółce osiągnąć pełne moce produkcyjne i realizować dostawy zarówno dla krajowego przemysłu obronnego, jak i klientów z Europy.

Wojsko staje się jednym z kluczowych odbiorców

VIGO widzi szczególnie duży potencjał rozwoju w programach modernizacji polskich sił zbrojnych. Jak wskazuje spółka, planowane zakupy obejmują ponad 1400 bojowych wozów piechoty Borsuk oraz około 1000 transporterów Rosomak. Każdy z tych pojazdów wykorzystuje zaawansowane systemy obserwacji termowizyjnej wymagające zastosowania matryc podczerwieni.

Według przedstawicieli firmy rozwój krajowej produkcji pozwoli zastąpić część komponentów sprowadzanych dotychczas od zagranicznych producentów i zwiększyć udział polskich technologii w strategicznych programach obronnych.

"Każdy kołowy transporter opancerzony piechoty Borsuk ma na swojej wieży dwie kamery termowizyjne, co generuje zapotrzebowanie na dwie matryce podczerwieni. Jest to produkt stosunkowo drogi – średnia cena wynosi ok. 30 tysięcy euro. W praktyce oznacza to, że z matryc na tylko jeden pojazd uzyskujemy przychody na poziomie ponad 200 tysięcy złotych, a chcemy produkować i sprzedawać ich 500 rocznie"wyjaśnił Łukasz Piekarski.

"Tych pojazdów wojskowych w najbliższych latach ma być zamawianych nie setki, a tysiące sztuk. Docelowo planowany jest zakup ponad 1.400 Borsuków, 1.000 Rosomaków oraz całego szeregu innego sprzętu, który również może wykorzystywać te kamery. Dla VIGO to potężna szansa na osiągnięcie powtarzalnych przychodów na poziomie kilkudziesięciu milionów złotych rocznie i to przez kolejnych 10 czy kilkanaście lat" - dodał.

Perspektywy nie kończą się jednak na rynku krajowym. VIGO zakłada, że doświadczenie zdobyte podczas realizacji projektów dla polskiej armii stanie się przepustką do kontraktów realizowanych na rynkach europejskich.

"Mamy już podpisany pierwszy, ważny kontrakt z PCO na dostawy matryc na kolejne sześć lat. Traktujemy to jednak jako punkt startowy. Zakładamy, że jeśli skutecznie potwierdzimy wysoką jakość produktów, powtarzalność produkcji oraz terminowość – dając PCO pełne bezpieczeństwo dostaw – to te przychody będą jeszcze większe. Być może z czasem całość zapotrzebowania trafi do VIGO, całkowicie eliminując zamówienia u zagranicznych konkurentów" powiedział członek zarządu.

"Chcemy potraktować rynek krajowy jako trampolinę do wyjścia na rynek europejski. Oczywiście jest tam wspomniana konkurencja z Francji, Niemiec czy Wielkiej Brytanii, ale układ sił w Europie staje się dla VIGO bardzo korzystny. W ostatnich latach europejskie firmy mocno sparzyły się na dostawcach spoza kontynentu. Na dostawy trzeba czekać bardzo długo. My oferujemy skrócenie tego łańcucha i zwiększenie europejskiego bezpieczeństwa technologicznego" dodał.

Amerykańska akwizycja otwiera kolejne możliwości

Rozwojowi segmentu obronnego ma sprzyjać również marcowe przejęcie aktywów amerykańskiej spółki InfraRed Associates o wartości 8,4 mln USD. Transakcja nie tylko zwiększyła obecność VIGO na rynku amerykańskim, lecz także otworzyła drogę do ubiegania się o kontrakty realizowane dla sektora obronnego Stanów Zjednoczonych.

Spółka posiada już rejestrację ITAR i przygotowuje się do uzyskania certyfikacji cyberbezpieczeństwa CMMC Level 2, która jest wymagana przy wielu projektach realizowanych na rzecz Departamentu Obrony USA. Jak poinformował zarząd, obecnie prowadzone są już prace badawczo-rozwojowe z jednym z dużych amerykańskich przedsiębiorstw zbrojeniowych.

"Sama przejęta spółka nie realizowała wcześniej projektów dla sektora obronnego. Natomiast my w naszej dotychczasowej zależnej spółce w USA już wcześniej zainwestowaliśmy we wdrożenie odpowiedniej polityki, procedur i systemów bezpieczeństwa informacji, które pozwalają ubiegać się o tego typu kontrakty. Posiadamy m.in. pełną rejestrację ITAR, planujemy także uzyskanie gotowości cyberbezpieczeństwa CMMC na poziomie 2, co pozwoli w pełni odblokować potencjał naszej amerykańskiej spółki dla Pentagonu [PP1.1]"powiedział Łukasz Piekarski.

"Obecnie mamy w toku jeden projekt na etapie R&D z dużym amerykańskim graczem zbrojeniowym. Mam nadzieję, że w przyszłym roku przejdzie on już do fazy seryjnej produkcji. Posiadanie własnego, lokalnego zespołu inżynierów, technologów i konstruktorów w USA diametralnie zwiększa nasze szanse na kolejne kontrakty"dodał.

Coraz większy portfel zamówień

Rosnące znaczenie działalności VIGO potwierdzają również dane operacyjne. Na koniec maja wartość nowych zamówień spółki osiągnęła 72,5 mln PLN i była o 62% wyższa niż rok wcześniej. Łączny backlog wzrósł do 80,3 mln PLN, czyli ponad dwukrotnie w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.

"Są to zamówienia z sektora przemysłowego, transportowego oraz wojskowego. W tym roku jesteśmy szczególnie zadowoleni z bardzo silnych wzrostów rok do roku w segmentach przemysłowym i transportowym. Wojsko również radzi sobie bardzo dobrze. Mamy więc szerokie spektrum zamówień od zróżnicowanych klientów"powiedział Łukasz Piekarski.

"Większość tego backlogu zostanie zrealizowana jeszcze w tym roku, choć część zamówień celuje już w rok przyszły. Dla nas to komfortowa sytuacja – im dłuższy horyzont zamówień, tym lepsza widoczność biznesu i łatwiejsze planowanie skomplikowanej produkcji" – dodał.

Zapraszamy na TEK.day Gdańsk, 24 września 2026. Zapisz się tutaj!

Article Image