San: kto realnie zyska na nowym programie Wojska Polskiego?
Wojsko Polskie uruchamia program, który może stać się jednym z najważniejszych impulsów dla rozwoju krajowego przemysłu obronnego w tej dekadzie. System antydronowy San ma stworzyć najniższą warstwę obrony powietrznej – zdolną do wykrywania, zakłócania i kinetycznego zwalczania bezzałogowców, ale także innych nisko lecących obiektów. To projekt o ogromnej skali. I o jeszcze większym znaczeniu dla polskich spółek.
San ma składać się z 18 baterii. W każdej znajdą się trzy plutony ogniowe oraz pluton dowodzenia. Oznacza to 54 plutony ogniowe i 18 plutonów dowodzenia.
W budowie systemu antydronowego San wykorzystanych zostanie ponad 700 pojazdów. Około 400 ciężarówek dostarczy Jelcz. Kolejne 300 opancerzonych platform ma powstać w Rosomak w Siemianowicach Śląskich. Chodzi o Legwany – pojazdy budowane na bazie KIA KLTV i dostosowane do wymagań Wojska Polskiego.
Już sama skala platform nośnych pokazuje, że San nie jest projektem punktowym. To system budowany seryjnie, z myślą o realnym nasyceniu jednostek operacyjnych.
PIT-Radwar
W programie San istotną rolę odegra firma PIT-Radwar, należąca do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Wybór jej siedziby na miejsce podpisania umowy podkreśla znaczenie spółki w strukturze całego projektu.
Zakłady od lat dostarczają wojsku różnego rodzaju radary. Tym razem ich rola na tym się nie skończy. Kluczowym elementem systemu antydronowego w warstwie efektorów kinetycznych jest samobieżna armata przeciwlotnicza SA-35 kal. 35 mm, opracowana przez PIT-Radwar przy współudziale Wojskowej Akademii Technicznej oraz Mesko. Moduł ogniowy SA-35, zabudowany na podwoziu Jelcz 6x6, otrzymał zintegrowaną głowicę optoelektroniczną ZGS-35, która może działać pasywnie, bez emisji sygnału radarowego.
Uzupełnieniem armaty jest radar 4D TUGA z anteną AESA, zdolny do wykrywania dronów, śmigłowców, nisko lecących samolotów, a także pocisków moździerzowych i balistycznych. W przypadku celów typu Shahed zasięg detekcji sięga do 50 km. Bardzo małe bezzałogowce wykrywane są na dystansie do 3 km.
Armata strzela z prędkością 550 strz./min. Kluczową rolę odgrywa amunicja programowalna ABM. W powietrzu uwalnia ponad 50 subpocisków. Podczas testów siedem wystrzelonych nabojów pozwoliło osiągnąć skuteczność trafienia na poziomie 97%. To zupełnie inna efektywność niż klasyczny ostrzał małego drona standardową amunicją.

ZM Tarnów
Drugim z wykonawców programu San są Zakłady Mechaniczne Tarnów. Spółka dostarczy czterolufowy wielkokalibrowy karabin maszynowy 12,7 mm typu Gatling.
Napędzany silnikiem elektrycznym osiąga szybkostrzelność do 3600 strz./min i zwalcza cele powietrzne w promieniu do 2,2 km. Wpisuje się w najniższą, bezpośrednią warstwę obrony. To uzbrojenie przeznaczone do walki z dronami w bezpośredniej strefie osłony wojsk.
Udział w Sanie nie wstrzymuje innych programów ZMT. Spółka równolegle realizuje m.in. dostawy w ramach Pilica+, a także uczestniczy w projektach Wisła i Narew. Rozwija również zdalnie sterowane moduły uzbrojenia z rodziny ZSMU A3.
– Udział w programie SAN jest potwierdzeniem wysokich kompetencji Zakładów w zakresie projektowania i dostarczania nowoczesnych systemów uzbrojenia, odpowiadających na realne potrzeby współczesnego pola walki. Oferowane przez nas rozwiązania skutecznie wzmacniają zdolności obronne w obszarze zwalczania zagrożeń ze strony bezzałogowych statków powietrznych, łącząc sprawdzone systemy obserwacji, zarządzania i kierowania ogniem tym razem z najnowocześniejszym systemem uzbrojenia ZMT, jakim jest wielolufowy karabin maszynowy 12,7 mm. I to, co ważne – jest to kolejny program – tym razem najniższej warstwy obrony przeciwlotniczej, w którym uczestniczą Zakłady Mechaniczne „Tarnów” S.A., obok systemów Wisła, Narew i Pilica, co potwierdza konsekwentne budowanie kompetencji w dostarczaniu kluczowych elementów krajowego systemu obrony powietrznej – mówi Prezes Zarządu Zakładów Mechanicznych „Tarnów” S.A., Robert Sadowski.

Rosomak
Dla Rosomaka San może stać się jednym z kluczowych kontraktów najbliższych lat. Z około 700 planowanych pojazdów co najmniej 300 ma zostać wyprodukowanych w Siemianowicach Śląskich.
Wątek Rosomaka w programie San nie pojawia się znikąd. W sierpniu 2023 roku Agencja Uzbrojenia zawarła z konsorcjum Polska Grupa Zbrojeniowa – z Rosomakiem jako liderem – umowę na dostawę blisko 400 lekkich pojazdów rozpoznawczych 4x4 o wartości około 1,2 mld PLN. Dwa lata później podpisano kolejne porozumienie, obejmujące produkcję 1266 pojazdów terenowych opartych na podwoziu KIA.
W zakładzie nie ukrywają, że jedna z umów wykonawczych ma dotyczyć wariantu przeznaczonego dla systemu San. Chodzi o Legwana – opancerzoną platformę 4x4 przystosowaną do integracji sensorów, efektorów oraz modułów przenoszących uzbrojenie przeznaczone do zwalczania bezzałogowych statków powietrznych.

Advanced Protection Systems
Jednym z największych beneficjentów Sana może okazać się Advanced Protection Systems z Gdyni. Spółka dostarczy system dowodzenia SanView, który spina sensory i efektory w jeden zautomatyzowany układ decyzyjny.
Plutony ogniowe zostaną wyposażone w radary FIELDctrl Ultra i Follow oraz środki niekinetyczne przeznaczone do neutralizacji bezzałogowców. Stanowiska kierowania ogniem oparte na technologii APS będą zarządzać całym łańcuchem – od wykrycia celu po wybór właściwego środka reakcji.

Radmor
San nie będzie działał bez zaawansowanej łączności i cyfrowych systemów dowodzenia. Naturalnym uczestnikiem projektu jest Radmor z Grupy WB. Spółka dostarcza wojsku radiostacje, systemy transmisji danych oraz rozwiązania integrujące sensory i efektory.

Czekając na SAFE
Pełny kształt programu San i tempo jego realizacji będą ściśle związane z finansowaniem z unijnego instrumentu SAFE. Środki te mają umożliwić szybkie uruchomienie produkcji seryjnej i zapewnić przemysłowi stabilność zamówień.
San to nie pojedynczy kontrakt. To test zdolności polskiego przemysłu do szybkiej integracji radarów, uzbrojenia, platform, łączności i systemów dowodzenia w jedną, mobilną architekturę obrony.
Jeśli harmonogram zostanie dotrzymany, program stanie się jednym z najważniejszych projektów modernizacyjnych najbliższych lat. I jednym z największych impulsów rozwojowych dla krajowych firm zbrojeniowych.
Źródło: wnp.pl
Zapraszamy na TEK.day Wrocław, 19 marca 2026. Zapisz się tutaj!
