Polska
article miniature

ESA wybrała Warszawę

Europejska Agencja Kosmiczna otworzy w Warszawie nowe centrum technologiczne, które skoncentruje się m.in. na rozwiązaniach podwójnego zastosowania. Polski sektor kosmiczny otrzyma również wsparcie z funduszu o wartości 500 mln PLN.

offerings-mobile

Warszawa została wybrana na siedzibę nowego centrum technologicznego Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Stolica pokonała sześć innych polskich ośrodków. O inwestycję rywalizowały także Gdańsk, Kraków, Łódź, Poznań, Wrocław oraz Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia.

Decyzję o lokalizacji centrum podjęła ESA wspólnie z polskim rządem. Nowy ośrodek ma mieć strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa Europy. Jednym z głównych kierunków jego działalności będą technologie dual use, czyli rozwiązania o zastosowaniu cywilnym i wojskowym.

Polska należy do ESA od 2012 roku. Warszawskie centrum będzie więc pierwszą tego typu placówką Agencji ulokowaną w państwie, które dołączyło do organizacji po jej utworzeniu.

Z wielką przyjemnością ogłaszam, że wspólnie wybraliśmy Warszawę na lokalizację tego ośrodka. W tym momencie ESA posiada około 6500 pracowników i mamy ośrodki w całej Europie, jednak ośrodek polski będzie pierwszym ośrodkiem ESA poza obszarem krajów, które w roku 1975 podpisały konwencję o utworzeniu ESAmówił Josef Aschbacher, dyrektor generalny Europejskiej Agencji Kosmicznej.

Warszawa ma zaplecze do przetwarzania danych satelitarnych

O wyborze stolicy zdecydowało kilka czynników. Warszawa skupia najważniejsze instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa i zarządzanie kryzysowe. Dysponuje również rozwiniętą infrastrukturą teleinformatyczną i dużym zapleczem centrów danych. Poza tym działają tu przedsiębiorstwa rozwijające technologie podwójnego zastosowania oraz startupy specjalizujące się w sztucznej inteligencji i analizie danych.

- To jest bardzo ważny dzień dla Warszawy, Polski i polskich ambicji. Decyzją ESA Polska będzie jednym z europejskich krajów, w których będzie tego rodzaju centrum. Polska staje się jednym z europejskich liderów, jeśli chodzi o szeroko pojętą aktywność w komosie. Jeśli naprawdę myślimy serio o polskiej i europejskiej suwerenności, to Europa nie może pozostać w tyle za USA i w szczególności za Chinami w eksploracji kosmosu. Zadaniem polskiego centrum będzie m.in. monitorowanie w sytuacjach kryzysowych czy monitorowanie sytuacji na granicy - powiedział premier Donald Tusk.

Istotna będzie również bliskość Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej Frontex. ESA zapowiada współpracę obu instytucji.

Będziemy tu współpracować m.in. z inną agencją europejską, czyli Frontexem zapowiedział Josef Aschbacher.

Nowa placówka ma obsługiwać 22 państwa członkowskie ESA. Zatrudni ekspertów z różnych krajów Europy.

Centrum ESA zmienia pozycję Europy Środkowo-Wschodniej

Decyzja o utworzeniu centrum ESA w Polsce ma znaczenie nie tylko dla Warszawy. Zdaniem przedstawicieli branży nowy ośrodek może również wzmocnić pozycję Europy Środkowo-Wschodniej na mapie sektora kosmicznego.

Z perspektywy krajowego sektora kosmicznego drugorzędne znaczenie ma to, czy jego siedziba znajduje się w Warszawie, Krakowie czy na Śląsku. Najważniejsze jest to, że Europejska Agencja Kosmiczna będzie silniej obecna w Polsce i w całym regionie Europy Środkowo-Wschodniej. To oznacza zmianę w postrzeganiu naszego regionu ze wspierającej na rozwijającą sektor kosmicznypowiedział Michał Zachara, wiceprezes KP Labs.

Jednocześnie zaznaczył, że o rzeczywistym znaczeniu nowego centrum dla polskiego sektora kosmicznego zdecydują jego kompetencje i sposób działania.

– Czekamy na szczegóły dotyczące jego funkcjonowania, ponieważ to one pokażą, jaki realny wpływ centrum będzie miało na codzienną działalność firm i instytucji sektora kosmicznego. Ostatecznie to sposób realizacji programów, zakres kompetencji oraz podejmowane decyzje będą definiowały znaczenie tej obecności dla polskiego rynku podkreślił Michał Zachara.

Zdaniem Grzegorza Brony, prezesa Creotech Instruments oddziaływanie centrum nie ograniczy się do Warszawy ani Mazowsza.

Będzie ono służyło całemu ekosystemowi, jego oddziaływanie nie będzie ograniczone do jednego regionu czy województwa, więc z perspektywy branży to, gdzie dokładnie w Polsce zostanie ulokowane, ma znaczenie drugorzędne dodał Grzegorz Brona.

Technologie dual use odpowiadają kierunkowi polskiego sektora

Jednym z głównych obszarów działalności nowego centrum mają być rozwiązania podwójnego zastosowania. To kierunek zgodny z rozwojem polskich spółek kosmicznych. Technologie obserwacji Ziemi, przetwarzania danych, autonomicznych systemów pokładowych czy łączności mogą być wykorzystywane zarówno przez odbiorców cywilnych, jak i sektor bezpieczeństwa i obronności.

Większość najbardziej rozpoznawalnych polskich firm sektora kosmicznego rozwija rozwiązania o podwójnym zastosowaniu, więc taki profil działalności jest jak najbardziej zgodny ze ścieżką, którą już podąża polski sektor kosmicznypodkreślił Michał Zachara.

Znaczenie technologii kosmicznych dla bezpieczeństwa szybko rośnie. Europejskie państwa rozwijają własne systemy obserwacyjne, telekomunikacyjne i nawigacyjne. Dane satelitarne stają się również elementem zarządzania kryzysowego i ochrony granic.

Polska potrzebuje własnego programu kosmicznego

Samo otwarcie centrum ESA nie rozwiąże jednak wszystkich problemów krajowej branży. Grzegorz Brona wskazuje na brak wieloletniego polskiego programu kosmicznego opartego na systemowych zamówieniach publicznych.

Znacznie bardziej istotne jest stworzenie krajowego programu kosmicznego, opartego na systemowych zamówieniach publicznych, który budowałby polskie, niezależne zdolności kosmiczne. Był on zapowiadany już w 2016 r. i to jest dobry moment, żeby ten temat sfinalizować – argumentował prezes Creotech Instruments.

Inne europejskie państwa uruchamiają wieloletnie programy budowy własnej infrastruktury orbitalnej.

Najlepszym przykładem są Niemcy, które planują zamówienie około 1500 satelitów obserwacyjnych, telekomunikacyjnych i nawigacyjnych dla własnej narodowej konstelacji. Francja też ogłasza podobne programy za miliardy euro. Tymczasem Polska, nawet po realizacji obecnych programów wojskowych, będzie dysponowała zaledwie kilkunastoma satelitami i wciąż nie ma długoterminowego planu budowy kolejnych zdolności. To pokazuje skalę wyzwaniapodkreślił Grzegorz Brona.

Krajowy program mógłby stworzyć stały popyt na rozwiązania opracowywane przez polskie przedsiębiorstwa. Firmy zyskałyby możliwość rozwijania produktów w oparciu o wieloletnie zamówienia.

500 mln PLN na inwestycje w spółki kosmiczne

Wraz z ogłoszeniem decyzji o utworzeniu centrum ESA w Warszawie rząd zapowiedział także uruchomienie specjalnego funduszu dla sektora kosmicznego. Spółki z grupy PFR, w tym Bank Gospodarstwa Krajowego, mają stworzyć instrument o wartości 500 mln PLN. Kapitał będzie inwestowany w przedsiębiorstwa działające w branży kosmicznej.

Ciągle musimy budować nowe silniki polskiej gospodarki. Nie mam wątpliwości, że w kolejnych dekadach takim silnikiem będzie przemysł kosmiczny. Dlatego podjęliśmy decyzję o dwukrotnym zwiększeniu nakładów na ten cel powiedział Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki.

Zapowiedź utworzenia funduszu pozytywnie ocenia KP Labs. Michał Zachara zaznacza jednak, że jego realne znaczenie będzie zależało od zasad finansowania oraz tego, na jakim etapie rozwoju spółki będą mogły pozyskać kapitał.

W Polsce nie brakuje instrumentów wspierających etap zalążkowy czy prace badawczo-rozwojowe, jednak znacznie większym wyzwaniem pozostaje finansowanie fazy wzrostu i komercjalizacji technologii. Wiele obiecujących firm nie osiągnęło pełnej skali działalności właśnie dlatego, że zabrakło im kapitału na wdrożenie produktów na rynek – tłumaczył Michał Zachara.

Sektor kosmiczny wymaga dużych nakładów jeszcze długo po zakończeniu prac badawczo-rozwojowych. Firmy muszą przejść proces kwalifikacji technologii, przygotować produkcję i znaleźć pierwszych klientów. Dopiero później mogą rozpocząć skalowanie działalności.

Kapitał nie wystarczy bez zamówień

Zdaniem Grzegorza Brony dostęp do finansowania jest niezbędny, ale nie zastąpi krajowego popytu na technologie kosmiczne.

Kapitał dla firm jest niezbędny, ale równie ważne jest stworzenie stabilnego krajowego popytu na technologie kosmiczne. Jeśli więc Polska rzeczywiście chce dołączyć do grona czterech największych gospodarek Unii Europejskiej, potrzebujemy ambitnego, wieloletniego krajowego programu kosmicznego, który będzie oparty na systemowych zamówieniach publicznychuważa prezes Creotech Instruments.

Nowe centrum ESA może wzmocnić pozycję Polski w europejskim sektorze kosmicznym. Fundusz o wartości 500 mln PLN może z kolei dostarczyć spółkom kapitału potrzebnego do skalowania technologii.

Branża wskazuje jednak na trzeci element. Są nim długoterminowe zamówienia publiczne. Bez nich polskie firmy nadal będą rozwijać technologie przede wszystkim na potrzeby zagranicznych programów. Otwarcie centrum ESA w Warszawie zwiększa możliwości krajowego sektora. Teraz kluczowe będzie wykorzystanie tej obecności do budowy własnych zdolności kosmicznych.

Źródło: Puls Biznesu

Zapraszamy na TEK.day Gdańsk, 24 września 2026. Zapisz się tutaj!

Article Image