Polska
article miniature

FlyFocus rozwija skrzydła. Polski producent dronów zwiększa produkcję i przygotowuje ekspansję za ocean

Jeszcze kilka lat temu FlyFocus koncentrował się głównie na rynku cywilnym. Dziś współpracuje z Polską Grupą Zbrojeniową przy projekcie platformy uderzeniowej dalekiego zasięgu, realizuje przedsięwzięcia finansowane przez Europejski Fundusz Obronny i przygotowuje ekspansję na rynek amerykański. Spółka planuje zwiększyć produkcję, zatrudnienie oraz udział sprzedaży bezpośredniej, stawiając na własne technologie i niezależność od chińskich komponentów.

offerings-mobile

Rosnące wydatki na obronność i gwałtowny rozwój rynku bezzałogowych systemów powietrznych otwierają nowe możliwości przed polskimi producentami. Jednym z nich jest warszawski FlyFocus, który w ciągu kilku lat przeszedł drogę od dostawcy rozwiązań cywilnych do firmy rozwijającej zaawansowane platformy bezzałogowe dla sektora defence. Dziś spółka zwiększa moce produkcyjne, rozbudowuje zespół i przygotowuje się do wejścia na kolejne rynki zagraniczne.

Od rynku cywilnego do sektora defence

Od momentu powstania w 2017 roku FlyFocus przeszedł znaczącą transformację. Początkowo firma koncentrowała się na zastosowaniach komercyjnych, rozwijając bezzałogowe systemy dla przedsiębiorstw, między innymi z branży ochrony. Jeszcze przed wybuchem wojny w Ukrainie rozpoczęła jednak strategiczny zwrot w kierunku rozwiązań dual use i wojskowych.

Jak podkreśla prezes i założyciel spółki Igor Skawiński, pierwsze zamówienia dla sektora obronnego FlyFocus realizował już w 2020 roku. Dzięki temu firma zdobywała doświadczenie jeszcze zanim gwałtownie wzrosło światowe zapotrzebowanie na systemy bezzałogowe.

Wraz z rozwojem spółki rośnie również liczba pracowników. Z czteroosobowego zespołu inżynierskiego FlyFocus rozwinął się w firmę zatrudniającą dziś 35 specjalistów. Do końca roku liczba pracowników ma wzrosnąć do około 60.

Tempo rozwoju wsparło finansowanie pozyskane od funduszy ffVC oraz NCBR Investment Fund. Łącznie spółka zebrała 4,5 mln EUR, które przeznaczyła na zwiększenie mocy produkcyjnych oraz ekspansję zagraniczną.

Trzy platformy, trzy różne zastosowania

Portfolio FlyFocus obejmuje dziś kilka klas systemów bezzałogowych.

Najbardziej nietypowym rozwiązaniem jest CableGuard – opatentowany w Stanach Zjednoczonych dron zasilany przewodowo. Może on pozostawać w powietrzu praktycznie bez ograniczeń czasowych na wysokości do 100 metrów. W razie potrzeby automatycznie odłącza przewód i przechodzi do autonomicznego lotu, śledząc wskazany obiekt przez około pół godziny. System znajduje zastosowanie zarówno w sektorze cywilnym, jak i wojskowym. Jednym z jego użytkowników jest Służba Ochrony Państwa.

Drugim filarem oferty jest Polaris – bezzałogowy samolot obserwacyjny o masie 4,5 kg i zasięgu operacyjnym sięgającym 40 km. Platforma jest wykorzystywana między innymi przez Straż Graniczną Ukrainy.

Najbardziej zaawansowanym projektem pozostaje jednak Striker – bezzałogowa platforma uderzeniowa dalekiego zasięgu. Dron o masie około 140 kg może transportować 40-kilogramowy ładunek na dystansie dochodzącym do tysiąca kilometrów. FlyFocus osiągnął już gotowość do produkcji tego systemu i prowadzi rozmowy z Polską Grupą Zbrojeniową dotyczące wspólnego wytwarzania platform oraz ich dostaw dla Sił Zbrojnych RP.

Przy rozwoju Strikera spółka współpracuje także z Wojskowymi Zakładami Lotniczymi nr 2 w Bydgoszczy oraz firmą Belma, która odpowiada za rozwój głowic bojowych.

FlyFocus rozwija również systemy wykorzystujące sztuczną inteligencję. W nowej generacji dronów FPV algorytmy AI analizują obraz bezpośrednio na pokładzie bezzałogowca, jeszcze przed jego przesłaniem do operatora. Platformy te są produkowane seryjnie we współpracy z Apatorem i Phoenix Systems. Partnerzy szacują, że docelowo będą mogli wytwarzać dziesiątki, a nawet setki tysięcy takich systemów rocznie.

- To świetny przykład łączenia sił firm z sektora prywatnego, rozwijających technologie dla branży defence. Nasze wspólne możliwości produkcyjne dronów FPV są na poziomie dziesiątek, a nawet setek tysięcy sztuk rocznie - podkreśla Igor Skawiński.

Przychody rosną, kolejny etap to sprzedaż bezpośrednia

Rozwój technologii przekłada się również na wyniki finansowe.

W 2025 roku przychody FlyFocus wyniosły około 12 mln PLN, z czego połowa pochodziła z zamówień realizowanych dla Ukrainy. W bieżącym roku spółka spodziewa się zwiększenia sprzedaży do około 27 mln PLN.

Firma prowadzi działalność nie tylko w Polsce i Ukrainie. Jej rozwiązania trafiają również do odbiorców w Niemczech, Francji oraz krajach bałtyckich, a projekty realizowane są także we współpracy z partnerami z Indii.

Obecnie około 40% produkcji trafia bezpośrednio do użytkowników końcowych. Strategia zakłada zwiększenie tego udziału do 60%, co pozwoli spółce przejść z roli podwykonawcy do pozycji dostawcy kompletnych systemów.

Równolegle prowadzone są rozmowy z krajowymi i zagranicznymi inwestorami dotyczące finansowania kolejnego etapu rozwoju.

Kolejny cel – Stany Zjednoczone

Jednym z najważniejszych kierunków ekspansji pozostaje rynek amerykański. Jak podkreśla zarząd FlyFocus, to właśnie tam realizowane są największe zamówienia na bezzałogowe systemy wojskowe. Spółka prowadzi już rozmowy z potencjalnymi odbiorcami platformy Polaris. Testy systemu przeprowadzone zostały w amerykańskiej bazie lotniczej Ramstein w Niemczech.

- Jesteśmy już po pierwszych rozmowach z potencjalnymi użytkownikami końcowymi naszej platformy bezzałogowej Polaris. Jest ona przeznaczona do misji obserwacyjnych i spełnia wymagania wojska realizującego zadania bojowe. Testy tego bezzałogowca już odbyły się w bazie lotniczej Ramstein w Niemczech. Spotkały się z bardzo pozytywnym odbiorem ze strony przedstawicieli amerykańskiej armii. Planujemy ruszyć ze sprzedażą tej platformy za oceanem - podkreśla prezes.

Równolegle analizowane są możliwości wejścia na rynki Finlandii, Szwecji i Norwegii.

- Obecnie spora część naszych przychodów jest związana z produkcją dronów dla odbiorców pełniących rolę generalnych wykonawców i sprzedających nasze rozwiązania użytkownikom końcowym. Inwestujemy w możliwości produkcyjne, aby sprzedawać coraz więcej dronów bezpośrednio odbiorcom końcowym. Obecnie trafia do nich 40 proc. naszej produkcji. Chcemy zwiększyć ten wskaźnik do 60 proc. - podkreśla Igor Skawiński.

Kolejne projekty dla wojska

FlyFocus rozwija również technologie, które w przyszłości mają znaleźć zastosowanie w logistyce wojskowej i autonomicznej nawigacji. Wspólnie z Instytutem Podstawowych Problemów Techniki PAN oraz firmą FusionCopter realizuje projekt stworzenia bezzałogowej platformy transportowej dla wojsk specjalnych. Przedsięwzięcie otrzymało około 21 mln PLN dofinansowania z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

Kolejny projekt, realizowany z RB Defense, dotyczy opracowania systemu nawigacji niezależnego od sygnału GPS. Rozwiązanie wykorzystuje precyzyjne czujniki pola magnetycznego i ma znaleźć zastosowanie zarówno w dronach latających, jak i platformach nawodnych oraz podwodnych.

Spółka uczestniczy także w pierwszych projektach finansowanych przez Europejską Agencję Obrony i Europejski Fundusz Obronny. W ich realizacji współpracuje między innymi z Airbus Defence & Space Germany.

Niezależność technologiczna jako przewaga

W czasie, gdy coraz więcej państw zwraca uwagę na bezpieczeństwo łańcuchów dostaw, FlyFocus stawia na pełną kontrolę nad własną technologią.

Firma deklaruje, że rozwija systemy zgodne ze standardami NATO, ograniczając wykorzystanie komponentów pochodzących z Chin. Jednocześnie pozostaje właścicielem całego oprogramowania sterującego rozwijanych platform.

Taka strategia może okazać się jednym z najważniejszych atutów w walce o kontrakty wojskowe. W sektorze obronnym coraz częściej liczą się bowiem nie tylko parametry techniczne samych platform, ale również bezpieczeństwo technologiczne, kontrola nad kodem źródłowym oraz możliwość szybkiego rozwijania systemów zgodnie z wymaganiami użytkowników.

Dla FlyFocus najbliższe miesiące będą okresem kluczowym. Finalizacja rozmów z PGZ, wejście na rynek amerykański i realizacja projektów finansowanych przez europejskie instytucje mogą zdecydować o tym, czy warszawska spółka dołączy do grona najważniejszych producentów systemów bezzałogowych rozwijanych w Europie.

Źródło: Puls Biznesu

Zapraszamy na TEK.day Gdańsk, 24 września 2026. Zapisz się tutaj!

Article Image