Diehl Controls redukuje zatrudnienie
Diehl Controls potwierdził rozpoczęcie procesu redukcji zatrudnienia w swoim zakładzie w Namysłowie. Docelowo pracę może stracić nawet 20% załogi, czyli od 150 do 200 osób. Firma realizuje obecnie program dobrowolnych odejść, który ma obowiązywać do końca roku.
To kolejny mocny cios dla lokalnego rynku pracy po zakończeniu produkcji w Browarze Namysłów. O problemach w Diehl Controls informowaliśmy już w lutym, gdy pojawiły się pierwsze sygnały dotyczące planowanej restrukturyzacji.
Program dobrowolnych odejść zamiast zwolnień grupowych
Jak podkreślają przedstawiciele związków zawodowych, formalnie zwolnień grupowych jeszcze nie ma. Firma uruchomiła jednak program dobrowolnych odejść.
– Na razie zwolnień grupowych nie ma, ale firma zaproponowała pracownikom program dobrowolnych odejść – mówi Grzegorz Adamczyk, wiceprzewodniczący zarządu regionu i przewodniczący KZ NSZZ „Solidarność” w Diehl Controls w Namysłowie.
Związkowcy negocjowali warunki programu i – jak podkreślają – są one korzystne dla pracowników. Z propozycji ma skorzystać około jedna piąta z liczącej około 900 osób załogi.
Na dziś z zakładem pożegnało się około 50–60 pracowników. Redukcja prowadzona jest etapami, w miesięcznych transzach. Pracownicy sami uzgadniają z pracodawcą termin odejścia.
Z programu korzystają przede wszystkim osoby zbliżające się do emerytury, choć nie tylko.
Jeszcze kilka miesięcy temu firma uspokajała
Sytuacja jest szczególnie zaskakująca, ponieważ jeszcze kilka miesięcy temu przedstawiciele spółki publicznie minimalizowali obawy dotyczące skali planowanych zmian.
W lutym dyrektor HR Grzegorz Kita potwierdzał jedynie prowadzenie działań reorganizacyjnych w ramach koncernu, dementując informacje o masowych zwolnieniach i możliwej likwidacji zakładu.
Już wtedy jednak lokalny rynek pracy obserwował pierwsze sygnały pogorszenia sytuacji. Powiatowy Urząd Pracy odnotowywał wzrost liczby osób rejestrujących się po zakończeniu pracy tymczasowej w Diehl Controls.
Niepokój dodatkowo podsycało wstrzymanie rekrutacji i zniknięcie ofert pracy z portali ogłoszeniowych pod koniec ubiegłego roku.
Chińska konkurencja uderza w europejski przemysł
Według przedstawicieli związków zawodowych głównym problemem pozostaje rosnąca presja konkurencyjna ze strony producentów z Chin i innych państw azjatyckich.
– Dobija nas nieuczciwa konkurencja, głównie z Chin i innych krajów, które zalewają europejski rynek gotowymi produktami w segmencie artykułów gospodarstwa domowego. Produkcja tam jest tańsza nie tylko z powodu tańszej siły roboczej, ale przede wszystkim z powodu braku opłat środowiskowych – tłumaczy Grzegorz Adamczyk. – My, jako Europa, przegrywamy ten wyścig.
Problemy odczuwają najwięksi gracze branży AGD. Decyzję o zamknięciu dwóch zakładów w Niemczech i redukcji 1200 miejsc pracy podjął Bosch. To bezpośrednio uderzyło w Diehl Controls, które dostarcza do niemieckiego koncernu około 20% swojej produkcji.
– Dlatego oberwaliśmy rykoszetem – podkreśla Adamczyk, który jednocześnie nie wyklucza, że jeśli sytuacja rynkowa będzie się dalej pogarszać, konieczne mogą okazać się zwolnienia grupowe.
Namysłów pod presją
Problemy Diehl Controls pojawiają się w bardzo trudnym momencie dla lokalnej gospodarki. Wraz z początkiem roku działalność produkcyjną zakończył Browar Namysłów. Łącznie – razem z firmami współpracującymi – pracę straciło tam około 120 osób.
Według danych Obserwatorium Rynku Pracy WUP Opole stopa bezrobocia w powiecie namysłowskim wynosi obecnie około 10%. To jeden z najwyższych wyników w regionie.
Dyrektorka Powiatowego Urzędu Pracy w Namysłowie Iwona Kamińska uspokaja jednak, że sytuacja pozostaje pod kontrolą.
– Liczba zarejestrowanych raz u nas rośnie, raz spada. Teraz wynosi 1300 osób. Nie widzę wielkiego zagrożenia bezrobociem w powiecie namysłowskim – ocenia.
Podobnie wypowiada się burmistrz Namysłowa Jacek Fior, który podkreśla, że Diehl Controls prowadzi restrukturyzację w możliwie najmniej inwazyjny sposób.
- Nie chciałbym się wypowiadać, jeśli chodzi o firmę Diehl, bo nie znam szczegółów. Wiem tylko, że proces restrukturyzacji trwa, a zakład stara się to robić w najmniej inwazyjny dla pracowników sposób – mówi Jacek Fior. – Sytuacja w browarze nie wpłynęła drastycznie na liczbę bezrobotnych. Zobaczymy co się wydarzy w przypadku Diehla. Na dziś nie odczuwamy wielkich zmian.
Dla Namysłowa najbliższe miesiące będą kluczowe. Ostateczna skala redukcji w Diehl Controls ma być znana we wrześniu. Obecnie wszystko wskazuje jednak na to, że lokalny rynek pracy stoi przed jednym z największych wyzwań ostatnich lat.
Źródło: nto.pl
Zapraszamy na TEK.day Gdańsk, 24 września 2026. Zapisz się tutaj!
