Polska
article miniature

Zbrojeniówka szuka ludzi od wszystkiego. Rośnie popyt na specjalistów „podwójnego zastosowania”

Europejski przemysł obronny nadrabia zaległości po dekadach zaniedbań. Tempo rośnie. Wraz z nim rośnie presja na kadry. Dziś to nie brak kontraktów jest problemem. Problemem są ludzie.

offerings-mobile

Sektor obronny w Polsce wszedł w fazę intensywnego wzrostu. Nowe kontrakty, inwestycje i projekty przekładają się na szerokie rekrutacje. To nie są już działania punktowe. Firmy budują zespoły systemowo.

Co ważne, zapotrzebowanie wykracza poza samą zbrojeniówkę. W proces zaangażowany jest cały ekosystem.

Sektor obronny już teraz należy do najszybciej rosnących w Polsce, a jego rozwój generuje efekt mnożnikowy w wielu powiązanych branżach. Powstają nowe miejsca pracy nie tylko w dużych grupach kapitałowych, ale także w firmach z sektora MŚP i start-upach technologicznych  – podkreśla Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres.

Na rynku pojawiła się nowa kategoria specjalistów. Firmy szukają ludzi, którzy łączą kompetencje z różnych obszarów. Inżynierów rozumiejących oprogramowanie. Programistów znających sprzęt. Specjalistów od cyberbezpieczeństwa z doświadczeniem przemysłowym.

To właśnie oni stają się dziś najbardziej poszukiwani.

Nie chodzi już tylko o klasyczne profile techniczne. Liczy się elastyczność i zdolność pracy na styku technologii. Takie kompetencje pozwalają przenosić rozwiązania z rynku cywilnego do projektów obronnych.

Duże kontrakty, duże rekrutacje

Najwięksi gracze konsekwentnie zwiększają zatrudnienie, bo skala realizowanych programów rośnie szybciej niż dostępność kadr. 

Polska Grupa Zbrojeniowa zatrudnia już ponad 20 tys. osób, a potrzeby nadal rosną wraz z kolejnymi projektami w domenie lądowej, morskiej i powietrznej. Spółki należące do PGZ poszukują nie tylko inżynierów konstruktorów i technologów, ale też operatorów linii produkcyjnych, specjalistów od obsługi robotów spawalniczych, maszyn CNC czy systemów diagnostycznych. Coraz większe znaczenie mają kompetencje związane z symulacją i testowaniem systemów uzbrojenia. Widać to m.in. w rozwoju środowisk HWIL – takich jak laboratorium w Wojskowych Zakładach Elektronicznych w Zielonce, zbudowane wspólnie z Lockheed Martin.

Podobną dynamikę widać w Grupie WB. W 2025 roku zatrudnienie wzrosło tam o około 25%, a wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek. Firma zwiększa portfel zamówień i konsekwentnie wychodzi na rynki zagraniczne, co bezpośrednio przekłada się na potrzeby kadrowe. Jednym z kluczowych przedsięwzięć, które będzie napędzać zatrudnienie w kolejnych latach, jest budowa fabryki pocisków rakietowych w Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Inwestycję realizuje Hanwha WB Advanced Systems – spółka powołana przez WB Electronics i południowokoreańską Hanwha Aerospace, producenta wyrzutni Chunmoo. Projekt jest powiązany z kontraktem podpisanym w marcu o wartości blisko 1 mld PLN netto i stanowi element szerszego programu rozbudowy krajowych zdolności produkcyjnych dla systemów rakietowych. W praktyce ma przełożyć się nie tylko na nowe miejsca pracy w samym zakładzie, ale również na rozwój lokalnego i krajowego łańcucha dostaw.

Firmy zbrojeniowe coraz częściej działają dziś jak rozbudowane organizacje technologiczne. Poszukują nie tylko konstruktorów czy automatyków, ale również specjalistów od sztucznej inteligencji, cyberbezpieczeństwa, analizy danych, integracji systemów, zarządzania projektami, prawa i sprzedaży. Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1 w Łodzi rekrutują handlowców z kompetencjami inżynieryjnymi, a Bumar-Łabędy poszukuje m.in. mechaników, automatyków, technologów oraz specjalistów IT.

Równolegle rośnie zapotrzebowanie na pracowników operacyjnych: operatorów CNC, monterów, spawaczy, elektromechaników, logistyków czy techników utrzymania ruchu. Szczególnie szybko przybywa ofert związanych z elektroniką, systemami bezzałogowymi, radarami i infrastrukturą krytyczną.

Firmy coraz częściej deklarują gotowość do przyuczania nowych pracowników i finansowania szkoleń zawodowych, ponieważ skala planowanych inwestycji powoduje, że rynek już dziś odczuwa niedobór wykwalifikowanej kadrypodkreśla Magda Dąbrowska.

Nawet 250 tys. nowych pracowników

Zapotrzebowanie na pracowników w sektorze zbrojeniowym będzie w najbliższych latach wyraźnie przyspieszać. Według raportu Deloitte do 2035 roku polska branża obronna może potrzebować nawet 250 tys. nowych pracowników.

Trend ten już dziś widać na rynku pracy. W drugiej połowie 2024 roku i pierwszej połowie 2025 roku do Centralnej Bazy Ofert Pracy trafiło ponad 17 tys. ogłoszeń związanych ze służbami mundurowymi i sektorem bezpieczeństwa. Dodatkowo w internecie opublikowano ponad 1,2 tys. ofert dotyczących tego obszaru.

Dynamiczny rozwój przemysłu obronnego przekłada się bezpośrednio na poziom wynagrodzeń. Pracownicy produkcyjni mogą liczyć na pensje w przedziale od 8 do 11 tys. PLN brutto miesięcznie.

Specjaliści realizujący strategiczne projekty osiągają wynagrodzenia przekraczające 14 tys. PLN brutto. Inżynierowie i eksperci techniczni często zarabiają od 12 do nawet 20 tys. PLN brutto miesięcznie.

Efekt domina

Rozwój zbrojeniówki napędza rynek pracy szerzej, niż mogłoby się wydawać. Według danych resortu pracy, z programów wspierających modernizację wojska korzysta nawet 12 tys. firm współpracujących z sektorem.

To oznacza tysiące nowych miejsc pracy nie tylko u największych producentów uzbrojenia, ale również w całym zapleczu kooperantów i dostawców. 

W dłuższej perspektywie sektor powiązany z obronnością może stać się jednym z kluczowych motorów rynku pracy w Polsce, nie tylko poprzez bezpośrednie zatrudnienie, ale przede wszystkim poprzez rozwój kompetencji przyszłości i wzmacnianie znaczenia elastycznych modeli współpracy ocenia Przemysław Sienkiewicz z Adecco.

Dla pracowników to jeden z najbardziej perspektywicznych kierunków. Branża oferuje stabilność, rosnące wynagrodzenia i dostęp do zaawansowanych technologii.

Jednocześnie podnosi poprzeczkę. Firmy oczekują nie tylko wiedzy, ale też zdolności łączenia kompetencji.

Rynek jasno pokazuje kierunek. W zbrojeniówce wygrywają dziś nie specjaliści w wąskich dziedzinach, ale ci, którzy potrafią działać na styku technologii.

Źródło: Forbes, Bankier

Zapraszamy na TEK.day Gdańsk, 24 września 2026. Zapisz się tutaj!

Article Image