Polska
article miniature

Polska firma szykuje lądowego drona dla NATO

Transport, rozpoznanie, przeciwdziałanie bezzałogowcom, a docelowo także wsparcie bojowe. Stohid Technology rozwija wielozadaniową platformę lądową Wilk i przygotowuje jej produkcję w Polsce.

offerings-mobile

Wilk ma ukraiński rodowód, ale jego seryjna produkcja ma ruszyć w Polsce. Wywodzi się z bezzałogowego pojazdu lądowego opracowanego przez ukraiński Stohid i wykorzystywanego podczas wojny do ewakuacji rannych. Dziś konstrukcja jest rozwijana jako wielozadaniowa platforma przeznaczona m.in. dla wojska. Za jej wprowadzenie na rynek odpowiada Stohid Technology, polska spółka notowana na NewConnect. W 2025 roku firma przejęła od ukraińskiego Stohidu prawa własności intelektualnej do rozwiązania, a następnie wspólnie z partnerem utworzyła Stohid Europe. Polacy objęli 51% udziałów, a Ukraińcy 49%. Zadaniem nowej spółki jest komercjalizacja Wilka na rynkach międzynarodowych.

Obecnie projekt wchodzi w etap industrializacji. Pod Ostrowcem Świętokrzyskim powstaje linia technologiczna, na której w pierwszym kwartale 2027 roku ma ruszyć produkcja Wilka. Docelowo jej moce mają sięgnąć 20 pojazdów dziennie.

W sierpniu ruszyliśmy z budową linii technologicznej w hali pod Ostrowcem Świętokrzyskim. W pierwszym kwartale przyszłego roku startujemy z produkcją Wilka, opracowanego na bazie doświadczeń z pola walki w Ukrainie i udoskonalonego według specyfikacji Inspektoratu Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej. Nasze rozwiązanie jest wielozadaniowe, zapewnia m.in. wsparcie ogniowo-rozpoznawcze, a docelowo również bojowe mówi Piotr Kisiel, prezes Stohid Technology.

Kisiel kieruje spółką od kilku miesięcy. Wcześniej był związany z polskim przemysłem obronnym. Pełnił m.in. funkcję prezesa Rosomaka, Centrum Usług Biznesowych Polskiej Grupy Zbrojeniowej oraz Wojskowego Centralnego Biura Konstrukcyjno-Technologicznego.

Budowa linii technologicznej ma zakończyć się w styczniu 2027 roku. Docelowo zakład ma osiągnąć zdolność produkcji nawet 20 pojazdów dziennie.

Pierwsze Wilki mają opuścić fabrykę w pierwszym kwartale 2027 roku. Początkowo powstaną warianty logistyczne, rozpoznawcze oraz przeznaczone do neutralizacji dronów. W kolejnych konfiguracjach platforma może otrzymać również uzbrojenie, w tym karabiny maszynowe i granatniki.

Wilk jest platformą uniwersalną. W zależności od tego, w co zostanie wyposażona, powstanie nowa wersja pojazduwyjaśnia Piotr Kisiel.

Wilk powstaje jako platforma modułowa, której konfigurację będzie można zmieniać w zależności od zadania. Zamiast projektować oddzielny pojazd dla każdego zastosowania, Stohid chce wykorzystywać wspólną bazę i dobierać do niej odpowiednie wyposażenie.

W łańcuchu dostaw Stohid stawia na komponenty europejskie i amerykańskie. Spółka deklaruje, że nie korzysta z podzespołów pochodzących z Chin.

Nie stosujemy chińskich komponentów, stawiamy na europejskie – głównie polskie – oprogramowanie, optykę, automatykę, akumulatory i sensory. Natomiast radia dostarcza nam amerykańska spółka z branży defencepodkreśla Piotr Kisiel.

Ma to znaczenie szczególnie w kontekście planów sprzedaży Wilka do państw NATO.

Według gen. broni rez. Jarosława Gromadzińskiego, który odpowiada w Stohid Technology za doradztwo dotyczące rynków międzynarodowych, platforma ma spełniać wymagania stawiane przez armie Sojuszu.

Wilk trafi na testy polskiego wojska

Zanim rozpocznie się seryjna produkcja, konstrukcja musi przejść kolejne etapy weryfikacji.

Stohid dysponuje już prototypem Wilka. We wrześniu chce pokazać go podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach. Na MSPO pojawi się również przeciwpożarowa odmiana pojazdu. Platforma ma zostać zaprezentowana także podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

Na przełomie trzeciego i czwartego kwartału zaplanowano certyfikację oraz testy systemu w polskiej armii. Stohid Technology podpisał ponadto umowę o współpracy z Wojskowym Instytutem Techniki Pancernej i Samochodowej.

Jeżeli proces zakończy się zgodnie z planem, sprzedaż ma ruszyć w 2027 roku.

Najważniejszym odbiorcą pozostaje wojsko.

Naszym kluczowym celem jest dostarczanie systemu bojowego dla polskich sił zbrojnych i krajów należących do wschodniej flanki NATOdeklaruje prezes Stohid Technology.

Ambicje eksportowe są jednak większe. Firma zamierza szukać klientów również poza Europą. Jednym z kierunków jest Bliski Wschód. Na początku 2027 roku Stohid chce zaprezentować Wilka podczas World Defence Show w Rijadzie.

Plany spółki nie ograniczają się do sprzedaży pojedynczych pojazdów. Stohid pracuje nad koncepcją łączenia platform w wielopojazdowe zespoły określane jako „watahy”.

Poszczególne Wilki otrzymywałyby w takim systemie różne zadania. Jeden pojazd mógłby prowadzić rozpoznanie, kolejny transportować wyposażenie, a następny odpowiadać za zwalczanie dronów.

Taka koncepcja zmienia sposób patrzenia na bezzałogową platformę lądową. Nie chodzi już wyłącznie o zastąpienie człowieka podczas pojedynczego, niebezpiecznego zadania. Kilka wyspecjalizowanych pojazdów może stworzyć modułowy system, którego konfigurację da się dostosować do konkretnej misji.

Stohid nie chce jednak zamykać Wilka wyłącznie w sektorze wojskowym. Modułowa konstrukcja pozwala przekształcić platformę w rozwiązanie dual-use.

Pierwszy taki wariant już powstał.

Mamy pierwsze wersje pojazdów dual use wyposażone w systemy gaśnicze. Będzie mogła z nich korzystać straż pożarnamówi Piotr Kisiel.

Nie tylko produkcja dronów

Wokół bezzałogowych systemów Stohid chce zbudować szerszy ekosystem. Firma wspólnie z litewskim partnerem produkującym drony latające dla tamtejszej armii przygotowuje międzynarodowe centrum szkoleniowe dla operatorów systemów bezzałogowych.

Zacznie działać w październiku. Myślimy też o stworzeniu centrum serwisowego dla dronów lądowych i latających, również z partnerem litewskimzapowiada Kisiel.

Firma próbuje więc połączyć kilka obszarów: produkcję platform lądowych, szkolenie operatorów oraz przyszłe usługi serwisowe. Jeżeli plany zostaną zrealizowane, działalność nie będzie opierała się wyłącznie na sprzedaży samych pojazdów.

Dalszy rozwój działalności może jednak wymagać dodatkowego kapitału.

Stohid Technology finansuje obecnie działalność ze środków własnych i pożyczek. Na przełomie 2026 i 2027 roku zarząd zamierza rozważyć pozyskanie inwestora branżowego lub finansowego.

Mamy dobry produkt. Po jego udanej prezentacji na wrześniowych targach obronnych będziemy się zastanawiać, jaki scenariusz biznesowy przyjąćmówi Piotr Kisiel.

Jeżeli komercjalizacja Wilka powiedzie się, firma bierze również pod uwagę przejście z NewConnect na główny rynek GPW. Według prezesa taki scenariusz może stać się realny w perspektywie trzech–pięciu lat, gdy produkcja osiągnie stabilną skalę.

Najbliższe miesiące będą jednak znacznie ważniejsze niż giełdowe plany na kolejne lata. Wilk musi przejść wojskowe testy, Stohid musi uruchomić linię pod Ostrowcem Świętokrzyskim, a następnie przejść od prototypu do powtarzalnej produkcji.

Jeżeli ten etap się powiedzie, technologia wywodząca się z doświadczeń ukraińskiego pola walki może stać się podstawą całej rodziny bezzałogowych pojazdów produkowanych w Polsce – od systemów logistycznych i rozpoznawczych, przez platformy bojowe, aż po roboty dla straży pożarnej i służb ratowniczych.

Źródło: Puls Biznesu

Zapraszamy na TEK.day Gdańsk, 24 września 2026. Zapisz się tutaj!

Article Image