Krótkie, ale ważne. Cotygodniowy przegląd wiadomości
Poznaj kluczowe wydarzenia tygodnia: Aptiv planuje kolejne zwolnienia w Polsce, Scanway zmierza na główny rynek GPW.
Aptiv szykuje kolejną falę zwolnień w Polsce
Aptiv ponownie redukuje zatrudnienie w Polsce. Pracę może stracić około 11% załogi z oddziału w Krakowie – informuje Wyborcza.biz. Powodem ma być przeniesienie części kompetencji do Indii w celu optymalizacji i zwiększenia efektywności. To kolejna taka decyzja. W 2024 roku masowe zwolnienia dotknęły setki pracowników - w ciągu trzydziestu minut pracę straciło około 250 osób. W niektórych zespołach zniknęło nawet 30% etatów. Szczególnie dotkliwie odczuli to cudzoziemcy, którzy relokowali się do Polski specjalnie dla Aptiv.
Zwolnienia odbyły się wówczas bez udziału związków zawodowych, które w firmie nie funkcjonowały. W innych krajach m.in. w Szwajcarii proces przebiegał łagodniej – obowiązywały jasne kryteria i mechanizmy dobrowolnych odejść. Dziś sytuacja jest inna. Pracownicy krakowskiego oddziału powołali związek zawodowy, co wpłynęło na sposób prowadzenia obecnej redukcji. Zespół został poinformowany z wyprzedzeniem, a wręczanie wypowiedzeń zaplanowano na marzec.
Firma potwierdza zmiany, ale nie podaje skali. – Dostosowujemy nasze działania operacyjne, aby lepiej odpowiadać na potrzeby dynamicznego i konkurencyjnego rynku globalnego. Podejmowane kroki mają na celu wzmocnienie naszej pozycji w dłuższej perspektywie oraz stworzenie warunków do dalszego rozwoju i innowacji. Dla pracowników, których zmiany te dotyczą, przygotowaliśmy kompleksowy plan wsparcia, zgodny z regulacjami i przepisami prawa pracy – przekazała Edyta Ferfecka, menedżerka ds. komunikacji. Zaznacza, że decyzja była trudna, ale konieczna.
– Naszym priorytetem jest przeprowadzenie całego procesu w sposób uczciwy, przejrzysty i z szacunkiem wobec wszystkich osób, których on dotyczy. Jednocześnie, ściśle współpracujemy z naszymi klientami i partnerami, aby utrzymać ciągłość biznesową i zminimalizować ewentualne zakłócenia - dodała.
Na początku grudnia 2025 roku zwolnienia grupowe objęły zakład produkcyjny Aptiv w Jeleśni. Pracę straciły 392 osoby. Powodem był spadek zamówień i przenoszenie części działalności do innych krajów. Związki wynegocjowały wysokie odprawy, sięgające nawet 12-miesięcznych wynagrodzeń.
Aptiv zatrudnia w Polsce około 5,5 tys. osób. Poza Krakowem spółka prowadzi działalność w Jeleśni i Gdańsku. Krakowski ośrodek pełni funkcję inżynieryjną. To tam rozwijano m.in. zaawansowane systemy interfejsów dla motoryzacji.

Scanway coraz bliżej głównego parkietu GPW
Scanway złożył prospekt emisyjny w Komisji Nadzoru Finansowego. To formalny krok w stronę przeniesienia notowań z NewConnect na rynek główny Giełdy Papierów Wartościowych. Debiut ma nastąpić na przełomie pierwszego i drugiego kwartału.
Harmonogram się wydłużył. Spółka pierwotnie planowała przejście na GPW w 2025 roku. Jędrzej Kowalewski, prezes Scanway, przyznaje, że decydujący okazał się proces pozyskiwania inwestora długoterminowego.
Pod koniec listopada 2025 roku fundusze zarządzane przez TFI PZU kupiły wszystkie oferowane akcje firmy. Pakiet 100 tys. akcji, odpowiadający 6,45% kapitału zakładowego, przyniósł spółce 15,3 mln PLN brutto. Cena emisyjna wyniosła 153 PLN za akcję. Dziś wycena rynkowa jest istotnie wyższa. Kurs przekracza 260 PLN, a kapitalizacja zbliża się do 440 mln PLN. Inwestor wchodził z dyskontem.
– Obecnie nie planujemy emisji nowych akcji, co znacznie upraszcza strukturę całego procesu przejścia na główny parkiet GPW – podkreśla Jędrzej Kowalewski. – Przewiduję, że debiut odbędzie się na przełomie pierwszego i drugiego kwartału tego roku. Dlaczego jest on dla nas tak ważny? Umocni pozycję rynkową spółki, wesprze jej dalszy rozwój, a w dłuższym horyzoncie zwiększy wartość dla akcjonariuszy.
Zarząd liczy także na efekt wizerunkowy. Status spółki notowanej na rynku regulowanym ma ułatwić współpracę z partnerami spoza Europy i zwiększyć wiarygodność w rozmowach z dużymi klientami instytucjonalnymi.
Scanway nie planuje emisji, bo – jak podkreśla prezes – znajduje się w dobrej sytuacji finansowej. Po trzech kwartałach 2025 roku przychody wzrosły o 89%, do 16 mln PLN.
Jeśli pojawią się kontrakty wymagające dodatkowego kapitału, główny parkiet GPW ma stać się naturalnym miejscem do realizacji większych rund finansowania.
Obecnie Scanway zatrudnia około 90 osób. Backlog wymusza dalszą rozbudowę zespołów inżynierskich.
– Będziemy zwiększać zatrudnienie w działach inżynierskich, by zrealizować obecny i przyszły backlog – zapowiada Sławomir Broniarek, dyrektor finansowy spółki.
Struktura akcjonariatu nie budzi obaw zarządu. Około 68% akcji znajduje się w wolnym obrocie. Prezes kontroluje 15,26%. Ryzyka wrogiego przejęcia spółka dziś nie dostrzega.
Istotnym impulsem rozwojowym jest świeżo podpisana umowa z partnerem ze Stanów Zjednoczonych. Chodzi o dostawę nowej klasy instrumentów optycznych dla konstelacji satelitarnej. Szacunkowa wartość kontraktu to 4,3 mln USD.
Scanway po raz pierwszy opracuje teleskop integrujący kilka kamer pracujących w różnych zakresach fal. Partner to doświadczony podmiot z sektora kosmicznego, wyspecjalizowany w projektowaniu i produkcji satelitów.
– Transakcja z klientem z USA jest dla nas bardzo ważna i wielowymiarowa. Otwiera nam nowe rynki – podkreśla prezes spółki.
W 2026 roku Scanway chce przejść do kolejnego etapu rozwoju. Celem jest produkcja seryjna i zwiększenie skali testów laboratoryjnych.
– Musimy gonić świat. Przygotowujemy się do produkcji seryjnej, w ramach której będziemy mogli składać i testować jak najwięcej urządzeń. Sporo będzie też testów laboratoryjnych – mówi Jędrzej Kowalewski.
Wartością spółki pozostaje zdolność do budowania partnerstw i realizacji wspólnych projektów technologicznych. To model, który ma wspierać ekspansję międzynarodową.
Scanway przygląda się także programowi SAFE.
– Priorytetem będą fabryki amunicji. Liczymy jednak, że uda się zaproponować także projekty kosmiczne – zaznacza Mikołaj Podgórski, dyrektor operacyjny Scanwaya.

Zapraszamy na TEK.day Wrocław, 19 marca 2026. Zapisz się tutaj!
