Printor szykuje nowe inwestycje i zwiększenie zatrudnienia
Łódzki producent elektroniki kontraktowej Printor rozpoczął współpracę z Creotech Quantum, polską spółką rozwijającą technologie kwantowe, dla której dostarcza rozwiązania wykorzystywane w urządzeniach naziemnych. Jednocześnie przygotowuje się do zwiększenia skali działalności. W 2026 roku spodziewa się przychodów na poziomie 40 mln PLN, a do w 2027 roku planuje zwiększyć zatrudnienie do 150 osób.
Printor rozwija działalność w nowych obszarach zaawansowanych technologii. Łódzka firma prowadzi rozmowy z kilkoma polskimi przedsiębiorstwami z sektora kosmicznego oraz Europejską Agencją Kosmiczną (ESA). Równolegle rozpoczęła współpracę z Creotech Quantum, spółką wydzieloną z Creotech Instruments, specjalizującą się w technologiach kwantowych. Printor dostarcza jej rozwiązania wykorzystywane w urządzeniach naziemnych.
– Dla Creotech Quantum produkujemy zaawansowane PCBA, które są stosowane w technologiach kwantowych, w rozwiązaniach naziemnych. Układy BGA, które tutaj montujemy, są jednymi z najbardziej wymagających pod kątem precyzji montażu i kontroli jakości. Wdrożenie produktów zaczyna się od analizy projektu i wykonania partii testowej, która stanowi przygotowanie produkcji seryjnej. Dla zupełnie nowych produktów umożliwiamy wykonanie prototypów w docelowej, pełnej technologii SMT z inspekcją SPI, AOI i Xray. Jest to uzasadnione przy tak zaawansowanych i jednocześnie nisko-seryjnych projektach – nie ma tu miejsca na spadek jakości ani na spadek tempa pomiędzy prototypem a serią – mówi Wojciech Torczyński, prezes Printora.
Firma inwestuje również w modernizację parku maszynowego i certyfikację, aby sprostać wymaganiom dotyczącym produkcji elektroniki dla przemysłu kosmicznego, automotive i dual-use.
Obecnie około 10% przychodów Printor pochodzi z obszaru technologii podwójnego zastosowania. Spółka przewiduje, że w kolejnych latach zauważalny udział w jej działalności będą miały również zamówienia związane z sektorem kosmicznym.
– W sektorze kosmicznym obecnie realizujemy produkcję w projektach, które są na etapie badawczo-rozwojowym. Rozmawiamy z polskimi i zagranicznymi firmami o przyszłych potrzebach i wymaganiach branżowych. Podczas tegorocznego ESA Industry Space Days wymieniliśmy wiele obiecujących kontaktów. W 2027 planujemy kolejne realizacje w modelach inżynieryjnych i w infrastrukturze naziemnej. To zakres, w którym jesteśmy gotowi do współpracy już teraz – wyjaśnia Wojciech Torczyński.
W 2025 roku Printor osiągnął 39 mln PLN przychodów, o 5% więcej niż rok wcześniej. Według prognozy zarządu w 2026 roku sprzedaż ma osiągnąć do 40 mln PLN, co oznacza nieznaczne zwiększenie przychodów.
Pomimo wzrostu sprzedaży spółka zakończyła ubiegły rok stratą w wysokości około 300 tys. PLN. Zarząd wiąże ten wynik z nakładami na wdrożenie nowego systemu ERP, podnoszeniem standardów jakościowych, w tym certyfikację, oraz inwestycjami w wyposażenie zakładu i technologie produkcyjne.
Jednym z przedsięwzięć jest zakup specjalistycznej linii montażowej do wytwarzania podzespołów elektronicznych. Na ten cel firma otrzymała w 2025 roku dofinansowanie w wysokości 1 mln PLN z programu Fundusze Europejskie dla Łódzkiego.
Printor rozwija także kompetencje w zakresie cyfryzacji procesów przemysłowych. W tym celu uczestniczył m.in. w projekcie WAMA EDIH realizowanym przy wsparciu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.
– W 2027-2028 będziemy konsekwentnie podnosić zdolność do wdrażania i skalowania produkcji elektroniki dla najbardziej wymagających branż i zastosowań. Oprócz zwiększania wydajności inwestycje obejmą sprzęt inspekcyjny, testowy i obszar IT. Są kontynuacją naszych planów i nie potrzebujemy teraz przełomu. Większość wymagań spełniamy już dziś, więc wysiłek organizacji będzie ukierunkowany na rozwój systemu zarządzania jakością i certyfikacje m.in IATF, AS9100. Kończymy również prace nad ISO 27001,14001. Opracowujemy też szczegółową road-mapę Printora dla produkcji elektroniki kosmicznej m.in. w standardzie ECSS w 2029 co rysuje się jako najbardziej ambitny kierunek rozwoju, który z pewnością przyniesie nowe inwestycje – zapowiada prezes Printora.
Rozwój działalności ma przełożyć się również na zwiększenie zatrudnienia. Obecnie Printor zatrudnia ponad 120 pracowników. Do 2027 roku planuje powiększyć zespół do 150 osób w związku ze skalowaniem montaży finalnych równolegle z produkcją PCBA.
Spółka poszukuje przede wszystkim inżynierów, elektroników, technologów oraz pracowników produkcyjnych. W najbliższych latach zamierza także rozbudować dział badawczo-rozwojowy.
Printor specjalizuje się w kontraktowej produkcji elektroniki dla przedsiębiorstw z sektorów motoryzacyjnego, transportowego, energetycznego, medycznego i przemysłowego. Wśród jego odbiorców znajdują się m.in. Impact Clean Power Technology, Molex, BMZ oraz OPmobility.
Rosnące zainteresowanie ze strony firm z branży obronnej i kosmicznej może przynieść kolejne zamówienia. Jednocześnie spółka wskazuje na ryzyko ograniczonej dostępności komponentów elektronicznych oraz konieczność realizacji wielu nowych wdrożeń w krótkim czasie.
– Dzisiaj możemy zrewidować, że rok 2026 nie spełni naszych oczekiwań, jak chodzi o planowany wzrost przychodów mimo tego, że jeszcze na początku września planowaliśmy znaczący peak w Q4. Od 2024 wyostrzyliśmy kurs na branże o wysokich wymaganiach i długim czasie wejścia we współpracę. Mamy tutaj sukcesy w postaci rozpoczętych relacji i udanych wdrożeń w wysokomarżowych projektach. W tej produkcji skala jest jednocześnie odpowiednio mniejsza, a terminy — niestety — mniej przewidywalne. Te zmiany w portfolio Printora odbyły się to kosztem rezygnacji z gamy zleceń, które dotychczas były dla nas uzupełnieniem i dawały większą stabilność planu. Spadki w automotive również mają dla nas znaczenie. Tak więc wzrost przychodów przełoży się na 2027, a zwiększenie zatrudnienia będzie się wiązać z równoległym skalowaniem montaży finalnych (urządzeń gotowych) oraz PCBA, którego wydajność możemy zwiększać w prosty sposób na liniach SMT. Dual-use, w który możemy wpisać space i obronność oraz inne nowe technologie powinien osiągnąć udział nawet do 20% w przyszłym roku, a obroty całkowite planujemy na ponad 50 mln – podsumowuje Wojciech Torczyński.