Unimot buduje holding obronny
Unimot buduje grupę przemysłową w sektorze obronnym, której podstawą ma być PZL Sędziszów. Planuje produkcję silników turboodrzutowych do dronów, wykorzystanie przemysłowego druku 3D i kolejne przejęcia. W 2027 roku chce wprowadzić holding na NewConnect.
Grupa Unimot, działająca dotychczas przede wszystkim w sektorze paliwowo-energetycznym, rozwija działalność w przemyśle obronnym. W tym celu zamierza stworzyć holding skupiony wokół PZL Sędziszów. Ma on łączyć produkcję komponentów, rozwój własnych technologii wojskowych oraz działalność kolejnych przejmowanych zakładów przemysłowych.
Na początku października Unimot wniósł do PZL Sędziszów wszystkie akcje PZL Defence, wycenione na 50 mln PLN. W zamian objął 34,2% nowych akcji PZL Sędziszów.
PZL Sędziszów produkuje m.in. filtry paliwowe do pojazdów wojskowych i śmigłowców oraz komponenty dla przemysłu obronnego. Spółka posiada również koncesję na wytwarzanie i obrót wyrobami o przeznaczeniu wojskowym, w tym dronami.
Obecnie około 70% działalności przedsiębiorstwa przypada na sektor motoryzacyjny, a 30% na obronność. Unimot zakłada stopniowe zwiększanie udziału tego drugiego segmentu.
Silniki turboodrzutowe mają powstawać w Polsce
Jednym z najważniejszych przedsięwzięć technologicznych jest przygotowanie produkcji silników turboodrzutowych o ciągu 40 kg. PZL Defence rozwija ten projekt we współpracy z ukraińskim biurem konstrukcyjnym JSC Ivchenko-Progress.
Współpraca zakłada transfer technologii i know-how oraz budowę krajowych kompetencji inżynierskich. Docelowo silniki mają być produkowane seryjnie w Polsce i wykorzystywane m.in. w bezzałogowych systemach powietrznych.
– Umowa licencyjna została podpisana, ale rozpoczęcie produkcji w Polsce wymaga jeszcze formalnej zgody strony ukraińskiej na eksport technologii. Po jej uzyskaniu zakładamy uruchomienie produkcji w ciągu około sześciu miesięcy – poinformował Adam Sikorski, prezes Unimotu.
Według niego zainteresowanie przyszłymi dostawami już istnieje. Spółka nie wskazała jednak wielkości planowanej produkcji ani terminu rozpoczęcia sprzedaży.
PZL Defence pracuje również nad bezzałogowymi pojazdami naziemnymi, systemami przeciwdronowymi i innymi rozwiązaniami podwójnego zastosowania. Część rozwijanych konstrukcji zaprezentowano podczas targów MSPO.
Unimot analizuje budowę fabryki druku 3D z metalu
Drugim kierunkiem rozwoju jest wykorzystanie zaawansowanych technologii wytwarzania. Unimot, PZL Defence i amerykańska firma Divergent Technologies analizują możliwość zastosowania systemu DAPS (Divergent Adaptive Production System).
Rozwiązanie łączy przemysłowy druk 3D z metalu ze zrobotyzowanym montażem. Umożliwia projektowanie i produkcję złożonych elementów konstrukcyjnych przy ograniczeniu liczby części oraz tradycyjnych operacji technologicznych.
Unimot rozważa utworzenie w Polsce pierwszego w Europie zakładu wykorzystującego tę technologię. Jednym z potencjalnych zastosowań jest wytwarzanie metalowych komponentów silników turboodrzutowych do bezzałogowców.
Jak wskazał Adam Sikorski, technologia Divergent pozwala osiągać wydajność około 1 kg materiału na godzinę, wobec 100–200 g w przypadku porównywanych standardowych rozwiązań. Prezes podkreślił również możliwość przeprojektowywania konstrukcji pod kątem druku 3D i ograniczania liczby elementów wymagających montażu.
Na razie przedsięwzięcie znajduje się na etapie analiz. Unimot nie podał wartości potencjalnej inwestycji ani harmonogramu jej realizacji.
Rozproszona produkcja i wykorzystanie przemysłu automotive
Unimot chce oprzeć rozwój działalności obronnej również na kompetencjach istniejących zakładów przemysłowych. Ważną rolę ma odegrać sektor motoryzacyjny, dysponujący zapleczem do obróbki metali, spawania, cięcia laserowego i innych procesów produkcyjnych. Firma zamierza rozproszyć produkcję pomiędzy kilka fabryk, aby ograniczyć ryzyko przerwania dostaw.
– Chcemy ją rozproszyć i produkować komponenty w różnych miejscach, żeby zapewnić bezpieczeństwo produkcji. Planujemy wykorzystać doświadczenia przemysłu automotive – mówił Adam Sikorski.
Taki model zakłada wytwarzanie krytycznych elementów przez więcej niż jednego dostawcę oraz możliwość prowadzenia montażu w kilku lokalizacjach. Ma to ograniczyć ryzyko przerwania dostaw w przypadku problemów w pojedynczym zakładzie.
Głównymi ośrodkami produkcyjnymi mają być Polska i Czechy. PZL Sędziszów posiada 69% udziałów w czeskiej spółce Bohm Plast-Technik, działającej w sektorze motoryzacyjnym. Unimot zamierza wykorzystać jej potencjał także na potrzeby przemysłu obronnego.
Grupa dostrzega ponadto możliwość współpracy z polskimi przedsiębiorstwami automotive, które dysponują niewykorzystanymi mocami produkcyjnymi. Według prezesa Unimotu ich zaangażowanie w sektor obronny mogłoby stać się elementem szerszego programu przemysłowego.
PZL Defence Holding ma wejść na giełdę w 2027 roku
Docelowo PZL Sędziszów ma zostać przekształcony w PZL Defence Holding. Oprócz obecnych aktywów produkcyjnych i technologicznych grupa chce włączać do niego kolejne przedsiębiorstwa.
Unimot prowadzi już rozmowy dotyczące potencjalnych przejęć. Jak zaznaczył Adam Sikorski, priorytetem są działające zakłady z istniejącym zapleczem produkcyjnym, a nie start-upy.
Grupa przedstawiła również szacunki finansowe dla PZL Sędziszów. Przychody mają wynieść około 71 mln PLN w 2026 roku, 100 mln PLN w 2027 roku i 200 mln PLN w 2028 roku. W tym samym okresie EBITDA ma wzrosnąć odpowiednio do około 11 mln PLN, 25 mln PLN i 40 mln PLN.
Prognozy nie obejmują potencjalnych wpływów z przemysłowej produkcji silników turboodrzutowych.
Unimot planuje debiut holdingu na rynku NewConnect na przełomie drugiego i trzeciego kwartału 2027 roku. Kolejnym krokiem ma być przeniesienie notowań na rynek główny GPW na przełomie 2027 i 2028 roku. Spółka nie wyklucza również emisji nowych akcji ani równoległego notowania na jednej z giełd zachodnioeuropejskich.
Unimot deklaruje, że zamierza pozostać inwestorem długoterminowym. Dopuszcza także zwiększenie swojego zaangażowania kapitałowego, jeśli dalszy rozwój holdingu będzie wymagał dodatkowego finansowania.
Źródło: Puls Biznesu