Polska
article miniature

Nowa strategia ma wynieść Creotech Instruments do pierwszej ligi sektora kosmicznego

Creotech Instruments wchodzi w nowy etap rozwoju. Po wydzieleniu Creotech Quantum spółka chce wykorzystać moment, by zbudować pozycję jednego z najważniejszych podmiotów europejskiego sektora kosmicznego. Nowa strategia, którą zarząd ma pokazać w najbliższych tygodniach, zakłada wejście do grona czterech największych integratorów systemów kosmicznych w Unii Europejskiej. Firma nie zamierza rosnąć wyłącznie organicznie. Ważnym elementem planu mają być także przejęcia.

offerings-mobile

To ambitna deklaracja. Zarazem nie jest to już opowieść o spółce, która dopiero szuka miejsca w branży. Creotech podkreśla, że przekroczył granicę typową dla wielu firm rozwijających technologie kosmiczne. Stał się podmiotem rentownym i dowiózł kluczowe projekty dla instytucji takich jak Europejska Agencja Kosmiczna, czy Komisja Europejska. W praktyce oznacza to przejście z etapu budowania kompetencji do etapu skalowania biznesu.

Prezes Grzegorz Brona mówi wprost o aspiracjach dołączenia do grona takich firm jak Airbus Defence & Space, Thales Alenia Space czy OHB Systems. Celem ma być rola centralnoeuropejskiego integratora systemów kosmicznych i głównego podmiotu sektora w regionie. To już nie jest plan ograniczony do rynku polskiego. To próba wejścia na poziom, na którym firma nie dostarcza pojedynczych technologii, lecz bierze odpowiedzialność za całe misje i kompleksowe projekty.

“Właśnie przystępujemy do finalizacji nowej strategii rozwoju Creotech Instruments. Z tej strategii wynika, że spółka chce się stać jednym z czterech największych i najistotniejszych integratorów systemów kosmicznych w Unii Europejskiej. Chcemy znaleźć się w gronie tak znamiennych spółek jak Airbus Defence & Space, Thales Alenia Space, czy OHB Systems. Aspirujemy do roli centralno-europejskiego integratora i głównego podmiotu kosmicznego w regionie. Zatem nie tylko na rynku polskim, ale chcemy wyjść istotnie dalej" - zapowiedział Brona.  

W tym właśnie tkwi istota zapowiadanej zmiany. Integrator systemów kosmicznych to podmiot, który zarządza pełnym cyklem projektu, łączy rozwiązania wielu dostawców i odpowiada za realizację kontraktów liczonych często w setkach milionów euro. Dla Creotech oznacza to konieczność przejścia z roli dostawcy technologii i podwykonawcy do pozycji głównego wykonawcy. To skok nie tylko technologiczny, ale też organizacyjny, finansowy i operacyjny.

Zarząd zakłada, że otoczenie rynkowe będzie sprzyjało transformacji. Chodzi przede wszystkim o nowe programy ESA i Unii Europejskiej po 2028 roku, wzrost znaczenia technologii dual-use oraz większe wydatki na obronność i suwerenność technologiczną. Do tego dochodzą krajowe programy kosmiczne, które mogą zwiększyć skalę zamówień dostępnych dla polskich firm.

“Wydaje nam się, że wiemy jak to osiągnąć i są odpowiednie wiatry, które nas będą napędzać, w szczególności związane z finansowaniem dużych programów ESA, Unii Europejskiej po 2028 roku, ale też dużych programów krajowych. Więcej na ten temat pokażemy w publikowanej w ciągu kilku następnych tygodni strategii dalszego rozwoju Creotech Instruments" - dodał prezes. 

To założenie ma solidne podstawy. Europa coraz mocniej stawia dziś na niezależność technologiczną w sektorach space i defence. Dla mniejszych graczy oznacza to szansę na wejście do większych projektów, zwłaszcza tam, gdzie liczy się regionalizacja łańcuchów dostaw i wzmacnianie kompetencji przemysłowych poza największymi ośrodkami Europy Zachodniej. Jednocześnie właśnie tutaj zaczyna się prawdziwy test dla Creotech. Sama obecność w sektorze i nawet udokumentowane kompetencje technologiczne nie wystarczą. Spółka będzie musiała zdobywać coraz większe kontrakty i budować pozycję prime contractora albo co najmniej kluczowego partnera w największych przedsięwzięciach.

Akwizycje ważnym filarem nowej strategii

Drugim filarem nowej strategii mają być akwizycje. Zarząd nie ukrywa, że rozwój organiczny nie zapewni skali, jakiej wymaga wejście do europejskiej czołówki. Firma chce rozwijać się szybciej i skokowo. To podejście jest zgodne z logiką rynku. Najwięksi integratorzy systemów kosmicznych budują pozycję przez łączenie kompetencji, przejmowanie wyspecjalizowanych spółek i poszerzanie zdolności o kolejne obszary: od sprzętu i elektroniki po oprogramowanie, integrację i zarządzanie misją.

W nowej strategii omówiona ma być również ekspansja zagraniczna, nad czym bardzo mocno pracujemy. Jak również ewentualne akwizycje podmiotów z rynku europejskiego, tak żeby nie tylko rosnąć organicznie, ale zacząć rozwijać się skokowo. Widzimy konieczność wrzucenia kolejnego biegu" - stwierdził Brona.

Oznacza to wejście Creotech Instruments na wymagający rynek fuzji i przejęć. Taki ruch otwiera nowe możliwości, ale rodzi też konkretne pytania. Kluczowe będą dostęp do kapitału, dobór celów przejęć i zdolność do integracji nowych aktywów z własnym modelem działania. Niewykluczone, że spółka ponownie sięgnie po giełdę jako narzędzie finansowania rozwoju. W przeszłości już kilkakrotnie skutecznie korzystała z rynku kapitałowego.

Ambicja jest duża, ale ryzyka pozostają równie wyraźne. Dystans do europejskich liderów wciąż jest znaczący. Dotyczy to zarówno skali przychodów, jak i zdolności do prowadzenia bardzo dużych i złożonych projektów. Do tego dochodzi kapitałochłonność całego procesu. Budowa pozycji integratora wymaga inwestycji w infrastrukturę, ludzi, procesy i wiarygodność. Rynek pozostaje mocno zdominowany przez kilka dużych podmiotów, które od lat mają ugruntowane relacje z instytucjami publicznymi i uczestniczą w największych programach europejskich.

Nie można też zapominać o specyfice branży kosmicznej. To sektor o długich cyklach projektowych, wysokich barierach wejścia i odroczonych efektach inwestycji. Nawet dobrze zaprojektowana strategia nie przyniesie widocznych rezultatów w ciągu kilku kwartałów. Tu liczy się konsekwencja i zdolność do utrzymania kursu przez lata.

Najważniejsze pytanie nie brzmi dziś, czy Creotech ma potencjał do wzrostu. Ten etap spółka ma już za sobą. Kluczowe będzie to, czy potrafi przełożyć rentowność, kompetencje i doświadczenia projektowe na skalę biznesu, która pozwoli jej realnie wejść do najwyższej ligi europejskiego space techu.

Jeśli ten plan się powiedzie, Creotech może stać się jednym z pierwszych podmiotów z Europy Środkowo-Wschodniej, który zbuduje naprawdę znaczącą pozycję w europejskim sektorze kosmicznym. Jeśli nie, pozostanie mocnym i wiarygodnym dostawcą technologii, ale bez awansu do grona najważniejszych integratorów systemowych. Właśnie dlatego publikacja szczegółowej strategii będzie tak istotna. To ona pokaże, czy za ambitną narracją stoją konkretne działania operacyjne, harmonogram i plan finansowania.

Źródło: Strefa Inwestorów

Zapraszamy na nasze nowe wydarzenie, Hardware Forum 2026, 14-15 maja 2026Zapisz się już dziś i skorzystaj z oferty early bird:

Article Image